Na rynku Nasdaq panowały jeszcze lepsze nastroje i dzięki temu indeks Nasdaq Composite zyskiwał praktycznie przez całą sesję. Wczoraj rozpoczął się sezon publikacji wyników finansowych za drugi kwartał, które w najbliższych tygodniach będą jednym najważniejszych elementów przyciągających uwagę rynku. Zaczęło się nieźle. Po sesji wyniki opublikowała Alcoa największy światowy producent aluminium. Zysk na akcję wzrósł o 16% i okazał się większy od oczekiwań, a przychody zwiększyły się o 6% i był to największy kwartalny wzrost od 2001r. W handlu posesyjnym akcje spółki wzrosły dzięki temu ponad 1%. Słabiej zachowywał się natomiast Lucent Technologies po obniżeniu przez Deutsche Bank prognozy wyników. Dziś wyniki poda Yahoo! Z danych makro o 16 opublikowany zostanie poziom zapasów hurtowych w maju. Oczekuje się wzrostu o 0.2%, ale wskaźnik ten nie powinien mieć raczej większego znaczenia dla rynku.
Nie wydaje się aby wczorajsza sesja w USA znacząco wpłynęła na przebieg dzisiejszych notowań na naszym parkiecie. Może ona dać pretekst dla próby zahamowania spadków, ale trudno raczej liczyć by była bodźcem dla wyraźnej poprawy. Dominującym pozostaje nadal trend zwyżkowy i wczorajszego osłabienia nie można traktować jako oznaki większego punktu zwrotnego. Po zdecydowanych wzrostach wykupionemu rynkowi przydałoby się jednak odreagowanie, która przyniesie powrót do względnej równowagi. Niewykluczone więc, że wstępem to takiej korekty były właśnie wczorajsze notowania. Za taką możliwością przemawia również sytuacja techniczna. Długi górny cień świecy powstałej przy kolejnym z oporów w strefie 1349-1352 pkt. i to przy wysokim obrocie świadczy o aktywniejszej podaży w tym rejonie i nie jest dobrym prognostykiem na najbliższe dni. Pierwszym ze wsparć powinna być połowa poniedziałkowej białej świecy na wysokości ok. 1302 pkt., którą wzmacnia górna granica ponad dwumiesięcznego kanału wzrostowego, z którego WIG20 wybił się w poniedziałek. Na dziś będzie to najprawdopodobniej wystarczająca zapora dla spadku i są spore szanse, że popyt nie dopuści nawet do bezpośredniego testu. W perspektywie kolejnych sesji korekta może jednak zejść niżej i przynieść powrót do poziomu 1262 pkt., gdzie można spodziewać się aktywniejszego popytu.