Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 09.07.2003 16:25

Patrząc na zmienność i obroty życzyłbym wszystkim codziennie takich sesji,

ale jeśli patrzymy na rynek z dnia na dzień, to w porównaniu do pierwszych

dwóch sesji z tego tygodnia, było dzisiaj bardzo spokojnie.

Zaczęliśmy na kontraktach przy wczorajszym zamknięciu, a minimum ustaliło

bardzo słabe

Reklama
Reklama

otwarcie indeksu. Często u nas oglądamy dziwne otwarcia podciągające (nie

potrzeba na to zbyt dużo środków) indeks do góry. Dzisiaj było zupełnie

odwrotnie. Strach wywołany wczorajszym odwrotem na bardzo dużym obrocie

(spadająca gwiazda na dziennym wykresie) sprowadził indeks poniżej 1300 pkt.

Kontrakty zanotowały w tym momencie minimum 1291 pkt. bojąc się trochę, że

takie otwarcie luką po spadającej gwieździe przynieść może potwierdzenie

Reklama
Reklama

sygnału do głębszej korekty. Tyle tylko, że tak jak często otwarcie jest

wyciągane, tak teraz za dużo było z rana emocji, a faktyczne zamiary

inwestorów były na dzisiaj zupełnie inne.

Od pierwszych minut po tym słabym otwarciu szybko rozpoczęło się dalsze

kupno, choć wyraźnie obroty wskazywały, że już nie z taką determinacją jak

ostatnio. W pierwszej godzinie już niemal tradycyjnie wyciągnięty na duże

Reklama
Reklama

plusy był PKN, TPS i PEO. Tak dotarliśmy do 1335,81 na indeksie i 1308 na

kontraktach. Wczorajszy wzrost zatrzymany został przez demonstracyjną podaż

(przy 22 pln) na PKN. Dzisiaj sytuacja bardzo podobna, choć dotyczyła już

tym razem TPS. Przy 14.50 czekały setki tysięcy akcji i trochę to rynek

przestraszyło. Wczoraj po takiej ofercie sprzedaży rozpoczęła się przecież

Reklama
Reklama

dość głęboka korekta.

Dzisiaj byłą już ona zdecydowanie mniej dotkliwa (7-8 pkt.) a co chyba

zdecydowanie ważniejsze, już nie na tak dużym obrocie jak to oglądaliśmy

wczoraj. Dzisiaj nie było "wyżynania" przez niedźwiedzi pierwszych ofert na

kluczowych spółkach, a jedynie popyt cofnął się parę poziomów niżej i

Reklama
Reklama

pozwolił na małą korektę. Znaczenie tak różnego zachowania rynku w czasie

korekty widać było na koniec sesji. Wczoraj z konsolidacji wyszliśmy dołem

i rozpoczęła się mocna wyprzedaż. Dzisiaj po powolnej wspinaczce wyszliśmy

górą i skończyliśmy przy sesyjnych maksach. Trzeba jednak wyraźnie zwrócić

uwagę, że nie był to wzrost analogiczny do wczorajszej wyprzedaży.

Reklama
Reklama

Wspinaczki w końcówce sesji nie wspierał już tak wyraźny popyt, a wzrost

zainicjowały małe transakcje na takich spółkach jak AGO i BPH. Bez większego

obrotu, bez wciągnięcia do gry szerszego rynku.

Cyferkę przy zamknięciu każdy sam widzi, ale wczoraj też ona nie wyglądała

źle, a przebieg sesji był fatalny (mocny odwrót). No i wynikiem tego była

poranna luka indeksu. Nie sam wynik jest więc najważniejszy. Przebieg sesji

i zachowanie popytu zostawiło po dzisiejszej sesji dobre wrażenie i na

jutro, przynajmniej na otwarcie sesji, krzywda rynkowi stać się nie powinna.

Nie można oczywiście zapominać, że po sesji w Stanach spółki podawać będą

wyniki. Na dzisiaj Yahoo! (tak przy okazji - P/E 145 ) i choć teraz giełdy

zachodnie wpływ na nas mają ograniczony, a do tego początek sezonu wyników

nie przynosi z reguły gwałtownych zmian, to jednak jeśli posesyjne notowania

będą znacząco odbiegały od zamknięcia, to nastrój Eurolandu przełoży się też

na nasz rynek. O tym już rano. Kontrakty3.gif Indeks3.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama