Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 10.07.2003 15:52

Końcówka popsuła cały byczy dorobek, na który pozwoliło zebranie podaży na

TPS. Niektórzy powiedzą, że to dane z USA przyczyniły się do takiej korekty,

ale przecież te nie mają teraz dla nas większego znaczenia. Choć kupno w

pierwszej części sesji było ogromne (jak cały tydzień), to już na nowych

szczytach wyraźnie było widać, że jest coraz więcej inwestorów do realizacji

Reklama
Reklama

zysków. Z konsolidacji moglibyśmy wyjść górą, gdyby analogicznie do TPS

zaporę na 22 pln pokonał PKN. Nawet nie próbował i korekta na koniec sesji

przybiera najgorszy z możliwych przebiegów, czyli spadek na sporym obrocie.

Nie ma oczywiście co dramatyzować, bo taki ruch przy szczycie to nie żadna

zmiana trendu. Na otwarcie może być jednak kłopot, tak jak przy ostatniej

spadającej gwieździe. Do tego indeks z kontraktami zamiast budować

Reklama
Reklama

flagę/chorągiewkę, prędzej zrobią klina zwyżkującego zapowiadającego spadki

Kontrakty9.gif Indeks9.gif Podsumowując, trend jednak trwa, a dzisiejsza

sesja oprócz małego zawahania nic nowego nie wnosi. Na razie nie ma wyjścia

i trzeba jeszcze patrzeć w górę, oceniając rynek z sesji na sesję. 11 12 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama