Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 14.07.2003 08:13

Choć ruchów na piątkowej sesji w Stanach nie brakowało, to niewielu

inwestorów się tym emocjonowało. Obroty były jedne z niższych w ostatnim

okresie. Sesję ustawiła praktycznie już pierwsza godzina, gdy do mocne

kupna ruszyli wszyscy łapacze korekt, którzy przez ostatnie 4 miesiące

zawsze byli wynagradzani za kupno po jakiejkolwiek większej przecenie. Po

Reklama
Reklama

mocniejszym spadku w czwartek wystarczył więc brak negatywnych wiadomości i

indeksy część strat szybko odrobiły. Po początkowym wzroście wszyscy udali

się już na wcześniejszy weekend, a po lekkiej korekcie na koniec sesji

zamknięcie i tak wypadło właśnie na poziomie kilkugodzinnej konsolidacji

przy sesyjnych szczytach. Dow.gif SP500.gif Nasdaq.gif

Do odbicia zachęcali analitycy Bank of America, którzy podwyższyli

Reklama
Reklama

rekomendacje dla Home Depot (+2,28%). To samo jeśli chodzi o liderujące

wzrostom spółki komputerowe, z których pozytywne opinie analityków dostali

producenci komputerów IBM (+1,02%),, HP (+3,67%), Dell (+2,13%). Z kolei

General Electric choć spółką jest najwyższej wagi, wiele do przebiegu sesji

nie wniósł, kończąc notowania tuż przy czwartkowym zamknięciu. Po ostatnich

spadkach innych spółek wywołanych wynikami zgodnymi z prognozami, można

Reklama
Reklama

uznać taką reakcję GE za pozytywną.

Jeśli chodzi o wyniki spółek to najważniejsze na dzisiaj przed sesją to Bank

of America (prognoza 1,57) oraz Citigroup (0,80). Ważniejsze wydają się

jednak prognozy. Wiadomo bowiem, że niskie stopy procentowe znacznie

obniżają zyski banków, ale po drugiej stronie szali stoi pozytywny wpływ po

Reklama
Reklama

pierwsze giełdowych wzrostów, po drugie refinansowania kredytów

hipotecznych. Tyle tylko, że oba te czynniki będą zapewne trwały krócej, niż

okres niskich stóp procentowych, dlatego inwestorzy czekają z

niecierpliwością, jakie prognozy mają banki na przyszłe kwartały. Po sesji z

wyników spółek nic ciekawego się nie szykuje.

Reklama
Reklama

Wynik sesji w Stanach na rynki Eurolandu wpływu mieć nie będzie. U nas

zamknięcie sesji wypadło jeszcze przed końcem wzrostów na tych rynkach, więc

powinniśmy zacząć parę punktów nad zamknięciem 1313 pkt. Baza i nadzieje na

początek tygodnia też temu sprzyja, a i nie można nie wspomnieć o plusach na

amerykańskich kontraktach NQfut.gif SPfut.gif (w poniedziałek rano jak

Reklama
Reklama

zawsze mało wiarygodnych). Z argumentów przeciwnych takiemu wzrostowi

umknęło w ostatnich komentarzach zachowanie rynku węgierskiego, który pomimo

wzrostów Eurolandu wyraźnie osłabł w końcówce piątkowej sesji i mamy tam

czwartą z rzędu dzienną świeczkę z wyraźnym górnym cieniem, podobnie jak u

nas zachęcającą do jakiejś korekty. Niby nie rusza nas teraz ani zachód, ani

rynki naszego regionu, ale jednak podświadomie sporo inwestorów tam zerka.

Dzisiejszy dzień będzie najspokojniejszy z całego tygodnia jeśli chodzi o

informacje ze spółek, czy dane makro. Dopiero od jutra rynki dostaną sporo

nowych informacji. Co prawda jeszcze dzisiaj o 16:00 GUS poda dane o

inflacji w czerwcu, ale po pierwsze na sam koniec sesji, a po drugie wpływu

na indeksy te dane nigdy nie mają, tym bardziej przy tak zgodnej prognozie

co do braku obniżki stóp na ten tydzień. Ministerstwo finansów prognozowało

wzrost inflacji +0,8% wobec +0,4% w maju. Kontrakty.gif Indeks.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama