Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 15.07.2003 20:09

Dzisiejsza sesja była całkiem interesująca. Otwarcie trochę odbiegało od

wczorajszego zamknięcia. Był to wynik spadku w końcówce sesji w USA, już po

zamknięciu notowań na rynkach europejskich. Można było zatem się spodziewać,

że otworzą się one na minusach i popsują trochę humory. Tak tez się stało,

choć spadek nie był duży. U nas szybko do głosu doszli kupujący. Jeszcze

Reklama
Reklama

przed rozpoczęciem notowań na rynku kasowy zaliczono nowego maksa całego

wzrostu. Problem amerykański zbagatelizowano, bo spadek został wywołany

przez błąd na rynku terminowym. Sprawa nie jest jednak taka prosta. Po skali

spadku widać bowiem, że rynek jest już trochę wyczerpany wzrostem i

przydałaby się większa realizacja zysków. Tempo spadku sygnalizuje, że

gracze są już podenerwowani.

Reklama
Reklama

Na naszym rynku z podobnym spadkiem mieliśmy do czynienia chwilę po

rozpoczęciu notowań akcji, gdy pojawiła się podaż na papierach TPS.

Kontrakty błyskawicznie zareagowały i mieliśmy po chwili nowe minimum, a

później kolejne na 1346 pkt. Skala spadku, jak i obrót jaki został w czasie

jego trwania wygenerowany nie pozostawiają złudzeń. Mieliśmy do czynienia ze

sporym sypnięciem. Bykom udało się jednak wybronić. Po dwóch godzinach

Reklama
Reklama

zaliczaliśmy znowu szczyty. Maks sesji został wyznaczony na 1369 pkt. Jest

to poziom znamienny. W tej okolicy znajduje się bowiem obszar oporu

wyznaczony za pomocą zależności z ciągu liczb Fibonacciego. Chodzi o

wysokość ostatnich dwóch spadków oraz poziomów jakie za ich pomocą można

wyznaczyć mnożąc wysokość tych ruchów przez 2.618 Okazuje się, że oba spadki

Reklama
Reklama

wyznaczają w przybliżeniu ten sam poziom zniesienie.gif

Czy można zatem mówić, że wzrost został zatrzymany na dłużej? Na razie jest

na to za wcześnie, ale jeśli jutro będzie problem z wyjściem wyżej, to można

się domyślać, że na wykresach intra zaczną pojawiać się sygnały sprzedaży.

Pierwszy takim sygnałem będzie pokonanie wzrostowej linii trendu

Reklama
Reklama

Kontrakty01.gif Indeks01.gif Jest ona stosunkowo stroma, więc raczej nie

będzie to sygnał dla graczy kierujących się zmianami dziennymi. Jednak dla

graczy obserwujący wykresy intra może być on już wystarczający do zamknięcia

długich pozycji. Z otwarciem krótkich wstrzymałbym się do chwili wykonania

ruchu powrotnego, który powinien się pojawić. Wydaje mi się, że trend jest

Reklama
Reklama

za silny, by nie pojawiła się próba powrotu do niego. Jeśli wtedy pojawią

się sygnały słabnięcia popytu, będzie okazja do gry na zniżkę.

Przypieczętowaniem słabości byków byłoby zejście poniżej piątkowego

zamknięcia. To są jednak przygotowania do obrony posiadanych pozycji w

przypadku osłabienia. Dziś ono było, ale tylko chwilowe. Nie jest

wykluczone, że jutro ponownie popyt wyniesie ceny na wyższe poziomy. Wtedy

trzeba będzie wyznaczyć inne poziomy i strategie działania. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama