Do końca sesji właściwie nic się nie zmieniło - indeksy zakończyły umiarkowanymi spadkami a na wykresach utworzyły się lekko negatywne w wymowie czarne świece. Obroty jak na okres wakacyjny były dość wysokie, zwłaszcza na NYSE. Po sesji wyniki opublikowały m.in. IBM, Advanced Micro Devices i Apple Computer. Były zbliżone do oczekiwań. Atmosfery w handlu posesyjnym jednak nie poprawiły - AHI spadło o 0,50%. Wczorajsze spadki ponownie sprowadziły DJIA i S&P500 do linii czteromiesięcznych trendów wzrostowych. W tym kontekście dzisiejsza sesja będzie mieć dość duże znaczenie. Jeżeli spadki zostaną pogłębione wyraźnie wzrośnie prawdopodobieństwo odwrócenia średnioterminowego trendu na spadkowy.

Zakończenie w USA oraz atmosfera w handlu posesyjnym przełożą się negatywnie na nasz rynek. Zresztą taki przebieg notowań za oceanem wzmocni tylko tendencję korekcyjną, jaką były widać już w trakcie wczorajszej sesji. Podobnie jak we wtorek tak i wczoraj duża podaż pojawiła się na TPSA, Agorze. Wczoraj dołożyła się do tego podaż w sektorze bankowym. Na wykresie WIG20 utworzyła się czarna świeca z długim górnym cieniem. Osłabienie jakie miało miejsce w trakcie sesji wystąpiło z poziomu zbliżonego do wtorkowego maksimum. To powoduje, że poziom około 1385 pkt staje się w krótkim terminie najważniejszym oporem. Czarny korpus wczorajszej świecy przełamał jednocześnie przyspieszoną (dwutygodniową) linię tendencji wzrostowej oraz poziom połowy białej świecy z poniedziałku - 1367 pkt. Wstępny sygnał sprzedaży wygenerował zaś oscylator stochastyczny. Obecnie pierwszym wsparciem dla indeksu jest 1356 pkt (poprzednie lokalne maksimum). Poziom ten jednak znajduje się tak blisko, że prawdopodobnie zostanie przełamany już na otwarciu. W takiej sytuacji można będzie oczekiwać zniżki do 1345 pkt (zamknięcie z ubiegłego piątku). Na tym poziomie spadek w dniu dzisiejszym może się zakończyć. Z tego poziomu może też dojść do lekkiego odreagowania.