Michigan. To wstępny odczyt za lipiec i przypomnieć należy, że za czerwiec
indeks mocno rozczarował. We wstępnych danych zamiast 93,1 było 87,2
(później zrewidowane na 89,7). Teraz oczekuje się wzrostu do 91,0. To
ostrożna prognoza i nawet tylko minimalne jej niespełnienie może być dla
rynku niekorzystne. (publikacja około 15:45)
Z wyników spółek w końcu mamy dzisiaj chwilę oddechu. Publikacji wprawdzie
nie zabraknie, ale wszystkie mało istotne. Nie można za to nie wspomnieć o
wczorajszych posesyjnych wynikach Microsoft. Mogły one zupełnie zmienić
wydźwięk regularnej sesji. Nic z tego. Wynik był w dolnym przedziale
prognoz, a początkowe optymistyczne prognozy na kolejne kwartały szybko
zanegowane zostały na konferencji prasowej. Spółka jednak spadła już 3% w
czasie regularnej sesji, więc po sesji wszystko już było zdyskontowane i
choć byłą to jedna z ważniejszych publikacji, to kierunku rynkowi nie
wskazała. Kontrakty na zero NQfut.gif SPfut.gif Z innych wyników warto
zwrócić uwagę na dzisiejszą poranną publikację Ericssona. Co prawda po
wczorajszej Nokii nic inwestorów w euforie nie wpędzi, ale Ericsson osiągnął
dobre wyniki - stratę (sic). Strata jednak mniejsza od oczekiwań i nieco
Eurolandowi może to pomagać (o ile serwisy nie zaczną przytaczać nie
najlepszych prognoz, które nie wiem czemu, zostały w części serwisów że nic dzisiaj
ciekawego na rynku nie obejrzymy. Po pierwsze brak jest ważniejszych wyników
amerykańskich spółek, a wczorajsza sesja na tym rynku nie będzie miała dla
nas większego znaczenia. Dane makro dopiero pod sam koniec sesji. W
Eurolandzie też nie zapowiada się nic nadzwyczajnego. Jeśli zaś chodzi o
decyzję RPP, to mało kto w ogóle będzie dzisiaj na to czekać. Brak obniżki
jest przesądzony. Rynek mógłby choćby "zagrać" pod konferencję RPP o 16:00,
bo przecież stosunki z rządem się "ociepliły" i zapewne ani nie będzie
krytyki rządowej polityki, więc pozostanie już tylko samo wychwalanie
polityki RPP. Tyle tylko, że nawet tutaj nie można oczekiwać niespodzianek,
bo już na ostatnim posiedzeniu prezes zapowiedział, że konferencja będzie
zdecydowanie skromniejsza (tak naprawdę już wtedy podjęto decyzję o braku
obniżki, a wypadek Krzyżewskiego to przypieczętował). No i do tego
wszystkiego dochodzi jeszcze piątek, który choć byłby idealnym dniem do
zrobienia przez fundusze nastroju na cały następny tydzień, to z reguły
kończy się tak jak w ostatni piątek, gdzie pomimo sporego rozemocjonowania
rynku wcześniejszymi wzrostami , spadły obroty i sesja była bardzo spokojna.
Zapowiada się dzisiaj powtórka Kontrakty.gif Indeks.gif MP