Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 23.07.2003 17:06

Choć lepiej patrzeć w przód, a nie w tył, to zobaczmy po kolei jak wyglądały

poszczególne sesje z tego tygodnia. W poniedziałek indeks otwiera się luką,

kontrakty robią nowe maksy i natychmiast po otwarciu bardzo mocny spadek.

Jednak w zeszłym tygodniu indeks wyraźnie pokazał, że nie ma jeszcze siły na

głębsze przeceny, więc po pierwszej godzinie mocnej przeceny natychmiast

Reklama
Reklama

rozpoczęło się łapanie dołka i odrabianie strat, które w końcu wyprowadziło

w poniedziałek indeks na plusy. We wtorek schemat się powtarza. Pierwsza

godzina to bardzo mocna przecena i następnie odrabianie strat. Różnicę

jednak widać gołym okiem. Wtorkową sesję mocno wyróżniał obrót w czasie

pierwszej godziny (spadkowej), który był największy od dwóch tygodni, czyli

momentu rozpoczęcia najbardziej dynamicznego wzrostu. Odbicie też już

Reklama
Reklama

zupełnie inaczej wyglądało. W poniedziałek niemal cała przecena została

odrobiona, we wtorek widać jedynie lekko wznoszącą konsolidację i zamknięcie

parę punktów od dna.

Z sesji na sesję było więc gorzej, a dzisiaj oglądaliśmy trzeci akt tego

byczego dramatu. Na początek tradycyjna przecena, a później już nie

odrabianie strat, czy lekko wznosząca konsolidacja, ale po nieudanej próbie

Reklama
Reklama

odreagowanie oglądaliśmy trochę konsolidacji, w której osuwanie doprowadziło

w końcu do przebicia sesyjnych dołków i uruchomienia jeszcze większej

podaży. Wracając na początek sesji, to warto zwrócić też uwagę na łatwość z

jaką byki oddały ważne wsparcie przy 1345 pkt. Poziom ten uznawać należy za

linię szyi podwójnego szczytu na indeksie, a walka na tym poziomie trwała

Reklama
Reklama

zaledwie kilka minut. Późniejsza próba powrotu była równie nieudana.

Indeks01.gif Kontrakty01.gif

Winą za te bycze cierpienia większość solidarnie obarczyła PEO całą sesję

spadające kilka procent, a na zamknięcie -5,09%. To oczywiście tylko jeden z

wielu i nie ma co szukać winnych. Głównym powodem spadku jest po prostu zbyt

Reklama
Reklama

duża skala ostatnich wzrostów. Zresztą trzeba też przypomnieć, że na

ostatnich sesjach to PEO był właśnie dosyć oporny na spadki, a jeśli chodzi

o fundamenty, to jest to jedna z pierwszych spółek do przeceny. Ale problem

dotyczy szerokiego rynku, a nie jednej spółki. Zresztą widać to po obrotach,

z których choć ponad 100 mln to PEO, to aktywność na całej sesji jest

Reklama
Reklama

najwyższa od niemal dwóch tygodni. To wyraźnie pokazuje chęć wyjścia z rynku

dużych graczy (czyżby właśnie resztki zagranicy, nie patrzące już tak na

ceny ?). Wyjścia z rynku jakże odmiennego od tego, które oglądaliśmy w

zeszłym tygodniu. Wtedy nikomu się nie spieszyło i oferty sprzedaży

spokojnie czekały na wyższych poziomach, zaś zachowanie rynku zależało tylko

i wyłącznie od skali popytu. W tym tygodniu stopniowo te nastroje się

pogarszały i na dzisiaj już warunki zaczęła dyktować tylko i wyłącznie

podaż.

Czy tak już zostanie na kolejnych sesjach ? Stopniowo z sesji na sesję w tym

tygodniu jest gorzej, więc teoretycznie powinienem się spodziewać jutro

jakiegoś dramatu. Jak na przekór widziałbym jednak co innego. Otwarcie

oczywiście zależy bardzo mocno od sesji w Stanach, ale niezależnie, czy

będzie to blisko zamknięcia, czy też następny mocny spadek, to rynek

powinien szykować się do jakiegoś małego odreagowania. Zaznaczam jednak, że

tylko odreagowania, bo ostatnie spadki traktujemy nie jako chwilową korektę

przed nowymi wzrostami, ale początek nieco głębszego spadku. Patrząc na

zasięg wybicia z podwójnego szczytu na indeksie to zasięg wybicia powinien

sprowadzić WIG20 przynajmniej w okolice 1305 pkt. Dla kontraktów poziom też

stanowi istotne wsparcie. Indeks01.gif Kontrakty01.gif i warto przy tej

okazji zwrócić uwagę, na fakt dzisiejszego wyzerowania bazy. Różnica między

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama