najwyższa od niemal dwóch tygodni. To wyraźnie pokazuje chęć wyjścia z rynku
dużych graczy (czyżby właśnie resztki zagranicy, nie patrzące już tak na
ceny ?). Wyjścia z rynku jakże odmiennego od tego, które oglądaliśmy w
zeszłym tygodniu. Wtedy nikomu się nie spieszyło i oferty sprzedaży
spokojnie czekały na wyższych poziomach, zaś zachowanie rynku zależało tylko
i wyłącznie od skali popytu. W tym tygodniu stopniowo te nastroje się
pogarszały i na dzisiaj już warunki zaczęła dyktować tylko i wyłącznie
podaż.
Czy tak już zostanie na kolejnych sesjach ? Stopniowo z sesji na sesję w tym
tygodniu jest gorzej, więc teoretycznie powinienem się spodziewać jutro
jakiegoś dramatu. Jak na przekór widziałbym jednak co innego. Otwarcie
oczywiście zależy bardzo mocno od sesji w Stanach, ale niezależnie, czy
będzie to blisko zamknięcia, czy też następny mocny spadek, to rynek
powinien szykować się do jakiegoś małego odreagowania. Zaznaczam jednak, że
tylko odreagowania, bo ostatnie spadki traktujemy nie jako chwilową korektę
przed nowymi wzrostami, ale początek nieco głębszego spadku. Patrząc na
zasięg wybicia z podwójnego szczytu na indeksie to zasięg wybicia powinien
sprowadzić WIG20 przynajmniej w okolice 1305 pkt. Dla kontraktów poziom też
stanowi istotne wsparcie. Indeks01.gif Kontrakty01.gif i warto przy tej
okazji zwrócić uwagę, na fakt dzisiejszego wyzerowania bazy. Różnica między