jeszcze obniżane. Jednak nie tylko oczekiwania są tu ważne. Wzrost
rentowności nie dotyka bowiem tylko stóp krótkoterminowych, ale także i
długoterminowych, a to te mają największy wpływ na poziom oprocentowania
kredytów hipotecznych. Mamy obecnie do czynienia z podnoszeniem się całej
krzywej rentowności w USA, przy czym stopy długoterminowe rosną najszybciej
(nominalnie) krzywe.gif Jeśli ta tendencja utrzyma się jeszcze jakiś czas, a
tym bardziej jak się ustali, to może mieć to poważne konsekwencje dla
gospodarki amerykańskiej, a w pierwszej kolejności dla tamtejszego rynku
nieruchomości. Jak wiadomo, był on ostatnio pompowany przez spadek stóp
procentowych. Ostatnio zanotowano ponowny wzrost liczby nowych budów
nowe.gif Także publikacje z ubiegłego miesiąca dotyczące obrotów na rynku
pierwotnym i wtórnym nieruchomości sygnalizują dalszy wzrost. Problem w tym,
że może on już długo nie potrwać. Wiem, że wspominamy o tym już od dłuższego
czasu, ale teraz zaczynają się pojawiać czynniki, które faktycznie mogą
realnie wpłynąć na rynek nieruchomości. Najważniejszym jest właśnie wzrost
kosztów finansowania. Od dłuższego czasu mamy do czynienie z niemal
nieprzerwanym wzrostem wartości udzielonych kredytów hipotecznych, które
obecnie finansują inwestycje nieruchomościowe. Wzrost długoterminowych stóp
procentowych może ten proces zatrzymać. Ostatnio, gdy stopy na chwilę
wzrosły, w trzecim miesiącu ich wzrostu zanotowano rynek
będzie już na nie reagował z optymizmem, jeśli okażą się nawet nieco lepsze
od prognoz. Te sugerują, że sprzedaż nowych domów nieznacznie spadnie z
1157k do 1111k Wykres_1.gif natomiast sprzedaż domów już istniejących ma
nieznacznie wzrosnąć z 5,92M na 6M Wykres_2.gif
Wróćmy jeszcze na chwilę do notowań - tym razem posesyjnych. Tu kolejny cios
w bycze serca. EBay podał wyniki raptem zgodne z oczekiwaniami, co jak wiemy
teraz już nie wystarcza, oraz słabe prognozy na najbliższe kwartały, co
pociągnęło cenę akcji spółki o 5% i potwierdziło kiepskie nastroje w
końcówki notowań regularnej sesji. Nie była to jedyna spółka tracąca na
wartości. Spadały też inne, co sprawiło, że AHI zakończył na minusach.
Obecnie kontrakty na SP500 notują wartości bliskie swojemu fair value (+0,54
pkt), a te na Nasdaq100 spadają (-3,52 pkt).
Dla nas całe to zamieszanie ma takie znaczenie, że pewnie Dax zacznie dziś
od spadku wartości, gdyż załapał się z zamknięciem dokładnie na szczyt
wczorajszej sesji w USA. Rano będzie nadrabiać spadki. U nas ma szansę
wykonać się spadek cen, który sprowadziłby nas w okolice wsparcia pod poziom
1320 pkt. Tam można skusić się na zamknięcie krótkich pozycji i oczekiwać,
że zostaną one odnowione w okolicy 1350 pkt. Nie sądzę, by poziom
konsolidacji pod 1320 pkt miał być teraz z marszu pokonany. Po spadkach
ostatnich dni przyszedł chyba czas na odreagowanie. Potem będziemy
kontynuować korektę całego wzrostu od marca. Kontrakty.gif Indeks.gif KJ