Wakacje - to słowo chyba najlepiej podsumowuje dzisiejszą sesję. Z rana
wszystko wskazywało na to, że dzisiaj utkniemy w marazmie. Niestety, nic
tych planów nie pokrzyżyżowało. Zaczęliśmy wzrostem 4 pkt. co wbrew pozoroem
nie zawdzięczamy wynikom spółek, ale zachodnim parkietom. Nadrabianie
amerykańskich zaległości pociągnęło do góry cały Euroland i na ten wzrost