Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 08.08.2003 08:43

Małe, a cieszy. Wczoraj to Amerykanie nam mogli zazdrościć. Podczas, gdy na

naszym rynku mieliśmy mocny wyskok cen na nowe maksy trendu, u nich indeksy

ledwie się ruszały. Dow.gif i SP500.gif zakończyły sesję na niewielkim

plusie, a Nasdaq.gif na malutkim minusie. Widać więc, że rynek amerykański

faktycznie stanął w miejscu, a komentarze rozpisujące się o wzrostach po

Reklama
Reklama

dobrych danych Wal-Martu są nieco na wyrost. Owszem dane o sprzedaży w lipcu

w sieci Wal-Mart okazały się lepsze od oczekiwanych. Także dobre były dane o

braku wzrostu zapasów u hurtowników, choć z jednej strony pokazuje to, że

sprzedaż idzie dobrze, ale z drugiej, że nie są robione kolejne większe już

zamówienia. Tak naprawdę jednak rynek po prostu utknął na obecnych poziomach

i pewnie, gdyby indeksy niewiele spadły, też znalazłoby się wiele powodów

Reklama
Reklama

tłumaczących dlaczego uczynił tak, a nie inaczej.

Wśród spółek wchodzących w skład indeksu DJIA najbardziej wzrosły Johnson &

Johnson i Merck, po ponad 3%. Wal-Mart zyskał 2,3%. Także American Express

kontynuuje zwyżkę i po dobrej środzie, także w czwartek zyskał na wartość

(1,6%). Najgorzej wiodło się papierom Hawlett Packard. Tu spadek wyniósł

2,9%. Powodem było odwrócenie się plecami do spółki przez analityków Goldman

Reklama
Reklama

Sachs, J.P. Morgan i Smith Barney. Obniżyli oni prognozy wyników spółki i to

tuż przez ich publikacją 19 sierpnia. Znając podejście amerykanów do tego

typu spraw można się domyślać, że jak teraz te obniżone prognozy zostaną

pokonane, a przypadkiem tego samego dnia rynek urośnie, to będziemy mieli

świetny powód tych wzrostów. Patrząc sektorowo, lepiej wczoraj wiodło się

Reklama
Reklama

spółkom biotechnologicznym, farmaceutycznym, opieki zdrowotnej, sprzedaży

detalicznej oraz związanych z wydobyciem i przetwórstwem ropy naftowej i

gazu ziemnego.

Wczoraj sprzedano ostatnią transzę rekordowej emisji obligacji. Tym razem

były to papiery 10-letnie. Popyt na aukcji ponad dwukrotnie przewyższył

Reklama
Reklama

podaż, choć cena mimo to byłą niższa od rynkowej. Rentowność papierów

sprzedanych na aukcji wyniosła 4.370% podczas, gdy rynek wczoraj oscylował

wokół 4,210% po środowym 4,270%.Tak więc, wygląda na to, że ofert faktycznie

było dużo, przy czym na niskich poziomach cenowych. jeśli już jesteśmy przy

stopach procentowych to tylko wspomnę, że nadal rośnie oprocentowanie

Reklama
Reklama

kredytów hipotecznych - siódmy tydzień z rzędu.

Po sesji na uwagę zasługuje publikacja wyników Nvidii. Spółka straciła

prawie 10% po tym, jak ostrzegła, że wyniki za kolejny kwartał mogą być już

gorsze i nie osiągnąć wcześniej prognozowanych poziomów. AHI zakończył na

niewielkim minusie (-0,06%). Dla nas to i tak mało ważne, gdyż w tej chwili

kontrakty w USA są nad swoim fair value (NQ +2,01 SP +0,58).

A co u nas? Łącząc wczorajszy wyskok oraz fakt, że nastroje nie zostały

popsute przez notowania za oceanem, można przypuszczać, że zaczniemy w

okolicy wczorajszego zamknięcia. Wczorajszy wzrost to nowy impuls dla rynku

i pewnie zaliczymy nowe maksy trendu. Jak już pisałem w komentarzu po sesji,

głębokość, a właściwie płytkość korekty (spadek z 1388 na 1340) sygnalizuje

możliwość wzrostu do 1417 pkt. Wcześniejszy mały spadek dawał szansę na

wzrost do 1410 pkt. Jak więc widać, są przesłanki do przekroczenia poziomu

1400 pkt. Czy się to uda? Na razie można założyć, że tak. W końcu to tylko 5

pkt nad wczorajszym zamknięciem. Z ciekawszych wydarzeń dziś mamy tylko

wyniki PEO. Prognozy dotyczące wyniku netto oscylują wg ankiety PAP wokół

244 mln złotych. Kontrakty.gif Indeks.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama