kredytów hipotecznych - siódmy tydzień z rzędu.
Po sesji na uwagę zasługuje publikacja wyników Nvidii. Spółka straciła
prawie 10% po tym, jak ostrzegła, że wyniki za kolejny kwartał mogą być już
gorsze i nie osiągnąć wcześniej prognozowanych poziomów. AHI zakończył na
niewielkim minusie (-0,06%). Dla nas to i tak mało ważne, gdyż w tej chwili
kontrakty w USA są nad swoim fair value (NQ +2,01 SP +0,58).
A co u nas? Łącząc wczorajszy wyskok oraz fakt, że nastroje nie zostały
popsute przez notowania za oceanem, można przypuszczać, że zaczniemy w
okolicy wczorajszego zamknięcia. Wczorajszy wzrost to nowy impuls dla rynku
i pewnie zaliczymy nowe maksy trendu. Jak już pisałem w komentarzu po sesji,
głębokość, a właściwie płytkość korekty (spadek z 1388 na 1340) sygnalizuje
możliwość wzrostu do 1417 pkt. Wcześniejszy mały spadek dawał szansę na
wzrost do 1410 pkt. Jak więc widać, są przesłanki do przekroczenia poziomu
1400 pkt. Czy się to uda? Na razie można założyć, że tak. W końcu to tylko 5
pkt nad wczorajszym zamknięciem. Z ciekawszych wydarzeń dziś mamy tylko
wyniki PEO. Prognozy dotyczące wyniku netto oscylują wg ankiety PAP wokół
244 mln złotych. Kontrakty.gif Indeks.gif KJ