Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 13.08.2003 07:43

Obroty na wczorajszej amerykańskiej sesji znowu były bardzo niskie (blisko

wczorajszych tegorocznych minimów) ale mimo to reakcja rynku na komunikat

FED była dosyć jednoznaczna. Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif Byki dostały dokładnie to, czego oczekiwały,

czyli bardzo lakoniczny komunikat o stanie gospodarki i przyszłej polityce

monetarnej. Niektórych inwestorów coraz częściej zaczyna już irytować

Reklama
Reklama

określenie "przez dłuższy okres", czy "tak długo jak to będzie konieczne".

Tak FED przedstawia swoje zamiary co do zmian stóp procentowych i nikt tak

naprawdę nie wie, jak długo FED zamierza utrzymywać stopy procentowe na tak

niskim poziomie. Patrząc na Fed Fund Futures widać jednak, że Greenspan

zdołał

przekonać rynek, że podwyżki będą ostatecznością. Styczniowe kontrakty

Reklama
Reklama

pokazujące przed komunikatem 36-cioprocentowe prawdopodobieństwo podwyżki na

początku 2004 roku spadły wieczorem do 19%.

Jednak nawet przy lakonicznym komunikacie, FED musiał wybrać, czy powiedzieć

o coraz silniejszej gospodarce, co natychmiast wywołałoby wyprzedaż

obligacji i silny wzrost rynkowych stóp procentowych, czy postraszyć

deflacją i nietrwałym ożywieniem. Górę wzięło drugie rozwiązanie, choć

Reklama
Reklama

powtarzam, że komunikat nie był wcale przełomowy i był prędzej jedynie

zasygnalizowaniem pewnych procesów w gospodarce, niż stwierdzeniem faktu ich

wystąpienia. Obawy o deflację są w tej chwili już przez rynek zupełnie

ignorowane, ale ponowna wzmianka o tym zagrożeniu, oraz jedno z

najważniejszych zdań, że "sygnały napływające z rynku pracy są nadal

Reklama
Reklama

sprzeczne" wyraźnie podziały na rynek obligacji. Akurat , by nie wystraszyć

indeksów słabą kondycją gospodarki, a powstrzymać wzrost

rentowności, który ze względu na refinansowanie kredytów hipotecznych był

głównym motorem ożywienia wydatków konsumentów.

Te wydatki według FED zaczynają rosnąć, co potwierdzały ostatnie niemal

Reklama
Reklama

wszystkie dane z sieci handlowych, a co wyraźnie widać też w kursach

detalistów. Akcje domów towarowych pną się na ostatnich sesjach bardzo mocno

do góry, a krytykowana przeze mnie za ostrożność ostatnia prognoza

dzisiejszych danych o sprzedaży detalicznej za lipiec podniesiona została do

+1,0%. Dla rynku niespodzianką nie będą nawet dane w okolicach +1,3%.

Reklama
Reklama

Dzisiejsza publikacja o 14:30 razem z zapasami firm. Jeśli chodzi jeszcze o

wydatki konsumentów, to warto też zerknąć na przedsesyjne wyniki Wal-Mart

A skoro o wynikach mowa, to wczoraj po sesji parkietami zawładnął

publikujący swoje osiągnięcia Applied Materials. Spółka zaprezentowała

stratę, ale w tym przypadku inwestorów mogłoby to wręcz ucieszyć, bo zamiast

zwalniać pracowników, spółka inwestuje i rozwija swoje fabryki. Prognozy na

kolejne kwartały okazały się jednak poniżej rynkowych oczekiwań i choć CFO

zapewniał, że w końcu po trzech latach branża półprzewodników znalazła dno,

to nie przekonał tym inwestorów i spółka po sesji spadała 1%. Jeśli spojrzy

się na ostatnią ankietę Merrill Lynch to widać wyraźnie, że spółki

technologiczne muszą pokazać naprawdę niezłe wyniki, by dalej rosły. Ankieta

przeprowadzona wśród 276 zarządzających funduszami na całym świecie

pokazuje, że rekordowe 60% sądzi, że najbardziej przewartościowanym sektorem

na światowych rynkach jest właśnie sektor technologiczny. Nie jest to przy

tym typowo kontariański wskaźnik.

Dla naszego rynku posesyjny spadek AHI o 0,17% nic nie zmienia. Wystarczyło,

by regularna sesja nie zakończyła się jakimś dramatem, a wszystko inne jest

neutralne i pozostawia na dzisiaj dalej bardzo dobre nastroje. Ale giełda

nie byłaby tak pasjonująca, gdyby każdy miał 100% pewność wystąpienia

jakiegoś ruchu. Dzisiaj źródłem niepewności będzie reakcja funduszy na

wyniki PKteż przed

otwarciem kontraktów). W ankiecie Reutera analitycy oczekują zysku PKN w

wysokości 143 mln pln. Z jednej strony taki wynik powinien byki ucieszyć,

ale sceptycy zapytaliby dlaczego tak mało, skoro dzięki wojnie w Iraku tak

wysokie były marże rafineryjne. Na razie jednak nikt sceptyków nie słucha. Z

kolei skonsolidowany zysk netto TPS ma wynieść 349 mln, a zysk operacyjny

prognozowany jest na poziomie 896 mln.

Jeśli te publikacje nie będą negatywnym zaskoczeniem, to pozostaje zacisnąć

zęby, wypatrywać kolejnych wzrostów i czekać na wyraźne załamanie, które

pozamyka długie pozycje. Inaczej można albo stać z boku, albo próbować łapać

górkę, co w przypadku takiego rynku oderwanego od reszty świata zupełnie nie

ma sensu. Pozostaje powtórzyć, że na wykresach oporem dla kontraktów szczyty

ze stycznia na 1465 pkt. Kontrakty_dzienny.gif , istotnym wsparciem 1388

pkt. Kontrakty.gif Dla indeksu "barierą do nieba" poziom 1500 pkt.

Indeks_dzienny.gif wsparciem 1420 pkt. Indeks.gif Prognoza sesji bez

obejrzenia wyników PKN i TPS byłaby na dzisiaj sporym nieporozumieniem. To

te dwie spółki rozstrzygną całą sesję. Dostęp do sieci będę mieć tuż przed

9:00 i jeśli będą już wyniki to przed otwarciem je podam. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama