Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 13.08.2003 16:41

Zaczęliśmy tradycyjnie - od mocnego wzrostu. Wystarczyłaby do tego jedynie

wczorajsza bardzo bycza atmosfera, ale skoro doszło jeszcze świetne

zachowania USA po decyzji FED (ale wiarygodna reakcja dopiero dzisiaj) i

przedsesyjne lepsze od prognoz wyniki PKN, to wzrost na otwarcie był już

dwucyfrowy.

Reklama
Reklama

Jeszcze przed rozpoczęciem handlu akcjami kolejną publikacją zaszczyciła nas

TPS i tutaj nie było już tak różowo. Samych wyników spółek powtarzać nie

będę, ale w przypadku TPS ledwo zmieściły się one w dolnej granicy prognoz,

nie mówiąc już o sporej rozbieżności z rynkową średnią. Przedstawione wyniki

przeszły jednak na kontraktach prawie bez echa. Inwestorzy wyszli z

założenia, że rynek ostatnio i oderwał się od fundamentów i na niektórych

Reklama
Reklama

ostatnich sesjach liderami były spółki wręcz najgorsze fundamentalnie.

Ostatnio dla zachowania rynku kluczowy jest nastrój, a nie perspektywy firm,

gospodarki, czy zachowanie światowych indeksów. Jak pokazały pierwsze minuty

notowań indeksu, inwestorzy nie pomylili się ! - prawie wszystkie spółki

znowu mało logicznie zaczęły od mocnych wzrostów .... do czasu.

Euforia indeksu sięgnęła 1464 pkt. (w cenach zamknięcia to grudniowy szczyt)

Reklama
Reklama

i po 20 minutach zaczął się odwrót. Nie sam spadek cen był jednak dzisiaj

najważniejszy. Indeks mógłby wejść nawet w konsolidację przy szczytach, a

mimo to obrót dalej powinien straszyć. Dzisiaj osiągnął już bowiem wręcz

euforyczne rozmiary. Po pierwszym kwadransie obrót przekraczał rekordowe 70

mln. Równie o rekordowej aktywności można było mówić po pierwszych 30

Reklama
Reklama

minutach. Niby coraz wyższe obroty podczas wzrostu z punktu widzenia AT są

dla rynku korzystne, ale jeśli inwestorzy euforycznie rzucają się na

wszystkie akcje (bez rozróżnienia które naprawdę warto kupić) a podaż

korzystając z tego stawia tak bardzo bardzo silny opór, to ma prawo trochę

to rynek wystraszyć. Na takim rynku nie powinno się oczywiście łapać górki,

Reklama
Reklama

bo mocniejsza determinacja popytu mogłaby doprowadzić do euforii 30 pkt.

wyżej i dopiero tam odwrotu, ale pisałem dziś rano, że tak rekordowe obroty

mogą zwiastować przesilenie, Po tak wyczerpującej walce popytu skończyły się

na dzisiaj środki na grzanie rynku.

Chwilę uspokojenia inwestorzy dostali 15 pkt. niżej tuż przed południem, ale

Reklama
Reklama

uwagę zwracała cały czas wyprzedawana TPS. Aż trudno było uwierzyć, że ktoś

jednak dostrzegł rozbieżność wyników z rynkowymi oczekiwaniami. Reszta rynku

weszła w konsolidacją, a w samo południe wybiła nas z niej transakcja na

PEO. Sprzedaż ponad 87k akcji szybko podniosła obrót do 270 mln i choć taki

pakiet (pakiecik) trudno nazwać przełomem, to do tej pory nie było chętnego

na oddanie w jednej transakcji tylu akcji i to w czasie spokojnej

konsolidacji. Wzbudziło to lekki niepokój, a rynek dobiła powtórka

wyprzedaży 87k na TPS (co także zapoczątkowało dalszy spadek tych akcji), a

następnie któryś z funduszy rozmyślił się z akcji PKN i równie dużą

transakcją rozpoczął marsz ku minimom.

Kontrakty znalazły dno przy trzykrotnie przetestowanym 1424 pkt. Po spadku

ponad 0,5% na indeksie inwestorom gotuje się już w głowach, by ruszyć do

łapania dołka. To ostatnio najbardziej zyskowna strategia. Ruszyliśmy do

odbicia, w którym pomagał bardzo dynamicznie rosnący węgierski Bux i cały

Euroland. Nawet nie próbuję snuć teorii, czy to Bux rośnie, bo nasz rynek

przeżywa hossę, czy też u nas odwrót zagranicy i przenoszenie pieniędzy na

Węgry. Warto jednak szczególnie przy tak dużych obrotach patrzeć na

zachowanie "braterskiego" rynku. Kropkę nad "i" całego odbicia postawiły

amerykańskie dane o sprzedaży detalicznej. Dane były wyraźnie lepsze, co od

kilku dni zwiastowały wyniki detalistów, czy dane o spowinno dać

dalsze pogłębienie spadku na jutrzejsze otwarcie. Dzienne świeczki w

zestawieniu z rekordowym gigantycznym obrotem wyglądają fatalnie wig20.gif.

wig20fut.gif i straszą dniem odwrotu. Choć byłoby to bardzo zasłużone, to

wątpliwości na jutro pozostały dzięki dalej ogromnie aktywnemu popytowi. Nie

było dzisiaj "rzezi" byków, ale momentami bardzo wyrównana walka na ogromne

pakiety. Przy takim rynku wystarczy, że na chwilę któraś strona odpuści i

mamy bardzo dynamiczny ruch. Teraz nie można prognozować, a jedynie reagować

na obroty i zachowanie największych spółek. Trend mimo wszystko pozostaje

wzrostowy, a sygnałem sprzedaży byłoby dopiero zamknięcie indeksu poniżej

1420 pkt. Indeks01.gif Kontrakty01.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama