Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 18.08.2003 17:05

Dziś popyt przeszedł test i zdał go całkiem nieźle. Sesja zaczęła się

stosunkowo spokojnie. Otwarcie nie odbiegało znacząco od czwartkowego

zamknięcia. Nasz rynek nie zareagował w żaden sposób na problemy Amerykanów

z prądem. Nie boimy się, że ta awaria będzie negatywnie skutkować na

notowania, ani nie cieszymy się, że nie był atak terrorystyczny. My gramy w

Reklama
Reklama

swoją grę. Zaraz po otwarciu ceny kontraktów poszły w górę. Gdy ruszyły

notowania na rynku kasowym, na początku poziom optymizmu się wzmógł, ale

szybko nastąpiło rozczarowanie małym obrotem towarzyszącym wzrostowi cen

akcji. W efekcie mieliśmy szybki spadek do poziomu zamknięcia z czwartku.

Tu rynek się skonsolidował. Popyt jednak nie starał się za wszelką cenę

odrabiać strat. Odbicie w swoim maksymalnym wymiarze osiągnęło raptem 5 pkt.

Reklama
Reklama

Tu raczej nie zapowiadał się rychły ponowny atak na szczyty. Przed 12:00

ceny wybiły się z konsolidacji dołem. Spadek był szybki, a jego zwieńczeniem

była fala stopów, która ściągnęła ceny do poziomu 1440 pkt. Nerwy części

posiadaczy długich pozycji puściły, pojawili się też chętni do gry na

zniżkę. Dla dzisiejszych notowań był to moment wyjątkowy. Wysoki poziom

emocji pozwolił na zatrzymanie spadku cen. Od szczytu oddaliliśmy się na 33

Reklama
Reklama

pkt, co w trendzie wzrostowym, w skali intra, jest sporą wartością. Tu popyt

ponownie się ujawnił. Najpierw tylko na tyle, by zatrzymać spadek, ale

szybko kupujący przejmowali inicjatywę. Po 14:00 ponownie znaleźliśmy się

nad poranną konsolidacją. Końcówka należała już do byków, w czym wydatnie

pomagały indeksy w Stanach.

Reklama
Reklama

Mamy więc za sobą kolejną sesję potwierdzającą istnienie mocnego trendu

wzrostowego. Mamy nowe jego maksy oraz nieudaną próbę ataku niedźwiedzi.

Wnioski płynące z takiej sesji są więc łatwe do przewidzenia. Określając

prawdopodobieństwo wzrostu lub spadku cen na kolejnej sesji należy przyznać

przewagę temu pierwszemu scenariuszowi. Widmo korekty pojawia się przed

Reklama
Reklama

oczami wielu graczy, a mimo to ta nie nadchodzi. To wspólne oczekiwanie na

nią sprawia, że ciągle pojawiają się gracze skłonni do gry na zniżkę i

później ci sami gracze są motorem dalszych wzrostów. Łapanie szczytów bywa

bolesne. Ma ono sens, gdy pojawiają się w miarę wiarygodne sygnały.

Oczywiście żaden sygnał nie jest pewnym na 100%, co pokazał już i obecny

Reklama
Reklama

trend, ale muszą one pokazywać choćby chwilową przewagę podaży. Na razie

takie się nie pokazały. Kontrakty01.gif Indeks01.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama