Dzisiejsza sesja zdecydowanie różniła się od dwóch poprzednich z tego
tygodnia. Nie chodzi tu tylko o żałosną aktywność, która przypomniała czarne
wiosenne miesiące marazmu. Chodzi też, a właściwie w głównej mierze, o brak
poważniejszego popytu. Nie wyglądało to na sesję będącą częścią mocnego
trendu wzrostowego.