Otwarcie notowań wypadło na lekkim minusie i w pierwszej godzinie handlu zaznaczyła się przewaga niedźwiedzi. Nie był to jednak mocny atak i zaraz po otwarciu kasowego kurs zaczął odrabiać straty. Efektem było przebicie poprzedniego szczytu, a nowe maksimum ustanowione zostało na wysokości 1596 pkt. Z tego poziomu doszło do wyraźniejszego osłabienia, ale choć było ono dość zdecydowane to jednak nie trwało długo i nie zagroziło pozycji byków. Druga połowa dnia w większości znowu upływała pod znakiem wzrostów. Rynek znowu dotarł w pobliże wcześniejszego wierzchołka, ale przecena w końcówce uniemożliwiła jego test.

Pomimo dużej skali wzrostów w ostatnich dniach popyt nie oddaje inicjatywy, co świadczy o jego dużej sile w chwili obecnej. Przewagę byków potwierdza większość przesłanek, jak chociażby wyraźne trendy wzrostowe na wielu wskaźnikach. Również wczorajszą sesję uznać należy za dającą powody do optymizmu. Największym zagrożeniem pozostaje obecnie opór w przedziale 1579-1610 pkt. pochodzący od okna bessy z 21 lutego 2001 r. Górne cienie ostatnich świec sugerują, że podaż nie podda się w tym rejonie bez walki. Z drugiej jednak strony pozytywnie wygląda fakt, że popyt nie cofa się zbyt głęboko co świadczyć może, że ostatnie sesje stanowią przygotowanie do zdecydowanego testu. Dzisiejsze notowania mogą upływać w dość spokojnej atmosferze. Pierwszymi wsparciami będą wczorajsze minimum na 1548 pkt. oraz połowa korpusu piątkowej świecy na wysokości 1537 pkt. Na dziś powinny to być wystarczające bariery dla spadku, zaś próby wzrostowe najprawdopodobniej kończyć się będą w pobliżu ostatnich szczytów, czyli ok. 1595-1596 pkt.