Zniżka cen ponownie nie była za głęboka i już nad 1610 pkt rynek się

zatrzymał. Zachowanie jednak nie sygnalizuje szybkiego odbicia i ponownej

próby wzrostu. Na razie idziemy w bok, co może sugerować, że to tylko

przystanek przez kolejną falą podaży. Wsparciem pozostają okolice 1600 pkt.

Popyt nie powinien dopuścić, by ceny zjechały niżej. U 13-14. KJ