Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 03.09.2003 08:47

Najgorszy miesiąc w Stanach indeksy zaczęły najlepiej jak tylko mogły. Aż

nie chce się wierzyć, że to właśnie wrzesień po wczorajszym wybiciu mógłby

przynieść kolejną falę mocnego wzrostu ? Część inwestorów, tłumaczy to sobie

choćby tradycją mocnego zachowania rynku zarówno przed, jak i po dniach

świątecznych. Tyle tylko, że to jakie inwestorzy mają wytłumaczenie ruchów

Reklama
Reklama

nie ma nic wspólnego z tym, co zrobili po wyjściu SP500.gif nad poziom 1015

pkt., tym bardziej że pozostałe indeksy też na nowych maksach Dow.gif

Nasdaq.gif

Do gry wkroczyli po prostu technicy, a dla europejskich parkietów bardzo

korzystne jest to, że opór udało pokonać się dopiero po 20:00. To wyraźnie

powinno pomóc w dzisiejszych notowaniach Eurolandu. Choć wczorajsze

Reklama
Reklama

"tłumaczenie" zachowania rynku zrzuciłbym niemal w całości na technikę, to

mimo to zerknijmy na parę danych wspierających wczoraj byki.

Najważniejszy był indeks ISM, który wzrósł powyżej prognoz (średniej, ale

nie cichych oczekiwań rynku) do poziomu najwyższego od grudnia 2002. Z

subindeksów jedyne co martwi to dalej niemożność (poniżej 50) wykazania

poprawy w zatrudnieniu. Co prawda ankieta Challenger pokazała wczoraj lekki

Reklama
Reklama

spadek zapowiadanych zwolnień, które czwarty miesiąc pozostają poniżej

poziomu 100k, ale to dalej niewystarczająco, by choćby tylko spodziewać się

trwałej poprawy na rynku pracy. Do tego wszystkiego rynek technologiczny

dostał w prezencie raport pokazujący, że światowa sprzedaż półprzewodników

wzrosła w lipcu 2,9% m/m i 10,5% r/r a bardzo wiele spółek dodatkowo

Reklama
Reklama

wspierały podnoszone rekomendacje (Goldman Sachs dla całego sektora

oprogramowania).

Jak widać zupełnie nie było wczoraj argumentów do tego, by zatrzymać

poświąteczną falę kupna. Praktycznie jedyny niedźwiedzi argument, to rosnąca

po danych ISM rentowność obligacji, która zbliżyła się do zeszłomiesięcznego

Reklama
Reklama

szczytu (trendu). Tyle tylko, że inwestorzy zgodnie wczoraj stwierdzili, że

negatywny wpływ rosnących stóp procentowych będzie dopiero miał przełożenie

na rynek powyżej poziomu 5,0%. Wczoraj na koniec sesji było 4,6%.

Z danych makro wspomnę jedynie, że mamy dzisiaj rano indeksy PMI dla Włoch,

Francji, Niemiec i w końcu całego Eurolandu, oraz w samo południe sprzedaż

Reklama
Reklama

detaliczną w strefie euro. Te dane powinny być zignorowane. W USA jedynie

znaczenie na dzisiaj będzie mieć Beżowa Księga publikowana o 20:00, choć

może jeszcze warto zwrócić uwagę na wydatki na inwestycje budowlane o 16:00,

bo to bardzo czuły punkt po ostatnich kłopotach rynku nieruchomości.

Dla naszego rynku sesja w Stanach ma o tyle istotne znaczenie, że nie

przyniosła odwrotu pod oporem zakończonego mocnym spadkiem. Tylko taka sesja

mogłaby popsuć nastroje na naszym rynku. Bez tego, nasze fundusze znowu mają

pełną bezkarność. Zapowiada się więc na dzisiaj wyjście górą z ostatnich

małych trójkątów Kontrakty.gif Indeks.gif i wzrosty. Czy tylko test szczytu,

czy też kolejna euforia ? Moim zdaniem wczorajsza dynamiczna korekta zadała psychiczne rany bykom przynajmniej na kolejne

kilka sesji, ale jak patrzę na napływ środków do funduszy inwestycyjnych, to

ciarki przechodzą po plecach i pojawia się widmo kolejnego szaleńczego

kupna.

W sierpniu aktywa największego polskiego TFI - Pioneer Pekao - wzrosły o

6,6%, Niektóre byki mogłyby tak naprawdę przy tym dodać, że taka informacja

tak naprawdę nie ma żadnego znaczenia, bo już teraz akcji na rynku jest tak

mało, że przy tych wolnych środkach moglibyśmy bić nowe rekordy, nawet bez

pomocy OFE. Na razie faktycznie takiej pomocy byki nie otrzymują, bo co

prawda nie mogę jeszcze podać oficjalnych danych, ale już wiadomo, że OFE

prawie nic w sierpniu nie kupowały ! i jedyni 2001 i 2002 roku. Każde takie większe zaangażowanie w

akcje kończyło się mocną przeceną. Ale póki co tym argumentem nie straszę,

bo po pierwsze 29% nie jest jeszcze tą "skrajną" wartością, a po drugie w

perspektywie spłaty zadłużenia z ZUS obligacjami, fundusze mogłyby nawet nieco na

wyrost zaangażować się na rynku akcji. Niestety tego nie zrobiły w pierwszej

połowie roku (cały czas "skrajnie" niskie zaangażowanie jak na standardy

OFE), a jeśli teraz zaczną bardzo agresywnie kupować, to i z moich ust nie

zabrakłoby opinii o spiskowych teoriach dziejów (odbieraniu akcji od

zagranicznych partnerów).

Podsumowując, rozpoczynamy dziś wzrostem i tak samo powinniśmy skończyć. Nad

skalą ruchu naprawdę nie ma się co zastanawiać. Jedyne co teraz powinno

inwestorów interesować, to wsparcia lub ewentualne formacja zapowiadające

korektę. Wczorajsze zachowanie rynku nie pozwoliło wykreować tego drugiego

(np. spadająca gwiazda). a wsparciami są najpierw słabe wczorajsze minima, a

później poniedziałkowe luki hossy Kontrakty.gif Indeks.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama