Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 03.09.2003 17:43

Byczy był jedynie sam początek sesji i to nie jak ostatnio, pierwsza

godzina, ale jedynie kilka pierwszych minut. Kontrakty nie były już tak

silne, jak parę sesji wcześniej. Nastroje się jeszcze pogorszyły po

rozpoczęciu notowań na rynku kasowym. Indeks zaczął bowiem notowania na

minusie, podczas gdy kontrakty spodziewały się czegoś lepszego.

Reklama
Reklama

Rozczarowanie szybko przełożyło się na spadek cen na rynku terminowym. Był

on tak silny, że zatrzymał się dopiero na poziomie dolnego ograniczenia

trójkąta, jaki był rysowany przez wykres cen.

Był to pierwszy test tego poziomu. Zanim doszło do drugiego, bykom udało się

podciągnąć ceny do poziomu 1750 pkt. Warto dodać, że było to odbicie w

niezłym stylu. Bez zbędnych ślamazarnych ruchów. Mimo to rynek nie wyskoczył

Reklama
Reklama

z trójkąta górą, lecz ponownie się obniżył. Doszło do drugiego testu. Tym

razem również była to "szpica" skierowana ku dołowi. Ponownie pojawił się

popyt, ale odbicie było już nieco słabsze i nie sięgnęło poziomu 1750 pkt.

Rynek się skonsolidował.

Konsolidacja zaczęła się przedłużać, co zaczęło budzić nie tylko moje

wątpliwości. Założeniem na dzisiejszą sesję był fakt przebywania cen w

Reklama
Reklama

trójkącie, który można było uznać za chorągiewkę. Oczekiwania zatem były

raczej wzrostowe. Dwa testy dolnego graniczenia (w dobrym stylu) nie

zmieniły tych oczekiwań. Wątpliwości zaczęły się pojawiać w czasie

przedłużającej się konsolidacji. Chorągiewka jest formacją silnego trendu i

raczej nie trwa zbyt długo. Pojawiały się obawy, a zostały one wkrótce

Reklama
Reklama

potwierdzone przez wyjście z konsolidacji dołem. Dołem wyszyły też ceny z

trójkąta, co kazało bykom zapomnieć o kontynuacji wzrostu. Okazuje się

bowiem, że korekta się przedłuży.

Otwartą kwestią pozostaje, jak mocno się ona przedłuży. Pierwszym poziomem,

jaki się na nasuwał, było 1700 pkt. Tu bowiem biegnie linia równoległa do

Reklama
Reklama

górnego ograniczenia trójkąta oraz oparta o pierwszy lokalny dołek. Można

było sądzić, że skoro mamy trend wzrostowy, to dla byków jest jeszcze szansa

na wzrost. Wprawdzie nie będzie to formacja chorągiewki, ale być może jest

to flaga, czyli prostokąt nachylony nieco do dołu. Znaczenie obu formacji

jest zbliżone. Reszta sesji zdawała się to założenie potwierdzać. Popytowi,

Reklama
Reklama

mimo usilnych starań, nie udało się powrócić w światło trójkąta i w końcówce

sesji bykom puściły nerwy. Przy podaży z ich strony ceny spadły do poziomu

1698 pkt. Tu już czekali chętni na odbiór sypanych papierów i nastąpiło

odbicie, które zaowocowało zamknięciem na 1705 pkt.

Jak widać, poziom 1700 pkt osiągnęliśmy już dziś. Spadek się tu zatrzymał,

co utrzymuje bycze nadzieje na dalszy wzrost. Można założyć, że istnieje

możliwość, że faktycznie mamy do czynienia z flagą. O tym, czy jest to

możliwość realna, zadecydują jutro kupujący. By mówić o fladze musi dojść do

wybicia nad górne jej ograniczenie. Tym górnym ograniczeniem jest

krótkookresowa linia trendu spadkowego zaznaczona na wykresach linią ciągłą

Kontrakty01.gif Indeks01.gif Dzisiejszy pokaz podaży pozwala powątpiewać w

skuteczną próbę pokonania tej linii, ale a drugiej strony mamy przecież

trend wzrostowy i wszystko jest jeszcze możliwe.

Problemy byków zdecydowanie się pogłębią, jeśli zejdziemy pod poziom 1700

pkt na nieco dłużej niż kilka minut. Wtedy będzie można mówić o pokonaniu

przyspieszonej linii trendu wzrostowego, co już samo w sobie może uchodzić

za sygnał sprzedaży dla szybkich graczy. Zejście poniżej 1700 pkt to także

pogłębienie spadku, który na razie wyniósł ok 38,2% linia.gif Takie

zniesienie uważane jest za normalne dla rynku byka. Można przypuszczać, że

dalszy spadek zagrozi luce hossy znajdującej się w pobliży 1650 pkt. Jej

pokonanie będzieznać już dzisiejsze wybicie dołem z trójkąta lub

choćby ewentualne jutrzejsze zejście pod poziom 1700 pkt, to należy na nie

zareagować. Zanegowaniem tych sygnałów będzie pokonanie przez wykres cen

krótkoterminowej linii trendu spadkowego. Taka sytuacja ponownie zbliży nas

do testu szczytów. Nie należy bowiem zapominać, że flaga jest nadal realna.

KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama