Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 05.09.2003 08:48

Dla Nasdaq.gif siódma sesja z rzędu zakończona wzrostem na nowe maksy. Taką

serię oglądaliśmy po raz ostatni w lutym 2000 roku. Dla Dow.gif jedynie

piąty dzień wzrostu, dla SP500.gif ósmy. Jednak wczorajsze plusy nie powinny

wcale zachwycać. O słabym zachowaniu rynku napisać nie można, ale biorąc pod

uwagę środowe utrzymanie po wybiciu, oraz napływ dobrych informacji na

Reklama
Reklama

rynek,

to byki miały tysiąc powodów by wczorajsze wzrosty były 2-3 krotnie wyższe.

Zamiast tego na początek sesji były nawet minusy. Przy wcześniejszej

rynkowej sile wystarczyła jedna informacja, która była pretekstem do

większych wzrostów. Teraz nie pomogła ich cała seria, w większości opisywana

we wczorajszych komentarzach. Na przyszły tydzień zapowiada się głębsza

Reklama
Reklama

korekta w USA.

Warto wspomnieć o wystąpieniu członka rady amerykańskiego FED, Ben Bernake,

od którego oczekiwałem w weekend, że może postraszyć rynek skupem

długoterminowych obligacji i obniży tym samych ich rentowność. Nie zrobił

tego, ale "brak powodów" do podnoszenia stóp procentowych ("zwiększona

tolerancja dla inflacji") skutecznie obniżył rentowność, co pomaga rynkom

Reklama
Reklama

nie mniej niż wypowiedzi w stylu - "Patrząc poza bardzo krótki okres, widzę

oparcie dla optymizmu co do tego, że ożywienie w inwestycjach biznesowych

się utrzyma, kładąc fundament pod trwały i szybki rozwój w 2004 roku". Z

tych ust padał jednak bardzo często wyjątkowo przesadzony optymizm.

O źródłach wzrostu takich jak podnoszenie rekomendacji strasznie nie lubię

Reklama
Reklama

pisać. Oczywiście rynek zawsze będzie na to reagować, ale nie zmienia to nic

w fundamentach, a jedynie w psychologii rynku. Ja zdecydowanie bardzie wolę

gdy poprawiają się dane makro albo zyski spółek, a nie oceny brokerów.

Wspomnę jednak o wczorajszym "kupuj" od UBS dla producentów półprzewodników,

co wydaje się tak naprawdę gonieniem królika po podwyższeniu prognoz dla

Reklama
Reklama

Cisco przez Goldman Sachs. Ten z kolei optymizm zwiększył po wypowiedziach

prezesa Cisco, a szczególnie informacji o lepszych zamówieniach w sierpniu.

Pisałem już o tym, wspominając jednocześnie, że prezes przestrzegał (mimo

swojego wiecznego optymizmu), że sierpniowe wyniki nie będą powtórzone.

Po sesji kropkę nad "i" postawił Intel, dzięki któremu AHI skończyło +0,38%.

Reklama
Reklama

Spółka zawęziła prognozę przychodów na trzeci kwartał z dotychczasowych

7,3-7,8 mld dolarów do 7,6-7,8 mld tłumacząc to wzrostem sprzedaży. Kurs po

sesji wzrósł +1,64%. To oczywiście pomoże na otwarcie Eurolandu, ale

kluczowe będą dane o 14:30. Opublikowany zostanie wtedy raport o bezrobociu,

odbierany przez Wall Street jako najważniejsze dane. Warto od razu

przypomnieć, że korelacja między zamknięciem najbliższej sesji, a danymi o

bezrobociu jest delikatnie mówiąc bardzo "luźna". W dłuższym terminie

sytuacja na rynku pracy ma ogromne znaczenie, ale wyolbrzymianie znaczenia

tego raportu powoduje często przesadną reakcję w pierwszych 2-3 godzinach

handlu (dla nas najważniejsze) i chyba widząc zbyt duże

wykupienie/wyprzedanie inwestorzy przystępują wtedy do kontrataku, co wręcz

tworzyło w ostatnich miesiącach groteskowe zamknięcia sesji zupełnie nie

odpowiadające interpretacji danych. To oczywiście nie jest reguła, ale warto

o tym przypomnieć, by nieco ostudzić pierwsze zbyt emocjonalne reakcje.

Ważniejsze dla rynku będą dane o zmianie ilości zatrudnionych w zawodach

pozarolniczych. Tutaj jak zawsze oprócz danych liczy się dziwna i często

zmieniana metodologia, ale o tym dowiadujemy się z reguły po fakcie.

Oczekuje się wzrostu 18 tys. Wykres1.gif Stopa bezrobocia ma pozostać w

sierpniu na niezmienionych poziomie Wykres2.gif Z innych wydarzeń na

niemieckie dane o produkcji przemysłowej w lipcu nie mogą wpłynąć na ry

hossy, lub też przekonać kontrakty, że nieuchronne wydaje się podwójne dno

intraday indeksu i próba wyjścia nad wczorajsze szczyty. Ten optymistyczny wariant

oznaczałby z kolei zakrycie luki bessy. Bardzo ważne będzie w takim układzie

otwarcie indeksu Indeks.gif Kontrakty.gif Nie chciałem po wczorajszej sesji

preferować którejkolwiek ze stron i sesja w USA tego nie ułatwiła. Rynek

zachował się wczoraj fatalnie, ale po drugiej stronie szali stanęła na

dzisiaj wyzerowana baza i argument ostatnich bardzo mocnych wzrostów, które

nawet jeśli przesadzone, pozostawiają na rynku ogromny optymizm, który musi

jeszcze się ujawnić (nawet jeśli tylko na chwilę) po schłodzeniu rynku. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama