Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 08.09.2003 08:45

Dane makro dotyczące rynku pracy załatwiły sprawę. Znaczny spadek liczby

miejsc pracy odbił się na poziomie amerykańskich indeksów. Piątkowa sesja

zakończyła się spadkiem ich wartości. Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif Optymizm

w komentarzach jednak nie gaśnie. Odnotowuje się, że Dow.gif zakończył

właśnie piąty z rzędu wzrostowy tydzień. Pozostałe dwa indeksy rosły cztery

Reklama
Reklama

tygodnie z rzędu. Tak, to może robić wrażenie, ale przecież dane

opublikowane zostały w samej końcówce tygodnia i dopiero obecny tydzień

będzie faktycznym sprawdzianem byczych sił. Sił, które nie sprawiają

najlepszego wrażenia. Indeksy notowały nowe szczyty, ale nie był to silny

rynek byka. Teraz będzie z tym jeszcze większy problem.

W czasie piątkowych notowań nieźle radziły sobie spółki z sektora

Reklama
Reklama

półprzewodników i wydobywające złoto. Pod presją podaży były za to papiery

spółek handlu detalicznego, brokerskich, programistycznych oraz sektora

obronnego. Wszyscy zwracają uwagę na wzrost cen obligacji obligacje.gif

Chodzi tu zarówno o oddalenie perspektywy kolejnej fali załamania na rynku

stóp procentowych, jak również o tempo piątkowej zwyżki. Przyznam, że jest

ona nieco podejrzana, ale nie jest wykluczone, że ostatnia konsolidacja nie

Reklama
Reklama

była korektą, ale fazą akumulacji. Taka możliwość będzie potwierdzona przez

wyjście cen ponad poziom szczytu z 8 sierpnia.

Dla nas te wydarzenia mają ograniczone znaczenie więc nie ma sensu się nad

nimi zbyt szczegółowo rozwodzić. My ostatnio fundujemy sobie okres

samowolki. Wcześniej mieliśmy wzrosty, gdy rynek za oceanem się

Reklama
Reklama

konsolidował. Wyskok cen spółek amerykańskich był dla nas sygnałem

sprzedaży. Idąc dalej tym tropem można się teraz spodziewać wzrostu u nas po

słabszej sesji w Stanach. Tak by faktycznie było, gdyby korelacja była,ale

ze znakiem ujemnym. Przypomnę jednak, że na razie wygląda na to, że nasz

rynek utracił jakąkolwiek korelację z rynkiem amerykańskim. Podtrzymuję

Reklama
Reklama

zdanie, że dziś możemy być świadkami odreagowania na naszym rynku oraz to,

że pewnie nie będzie ono nazbyt duże. Można bowiem się spodziewać, że szybko

do głosu dojdą orędownicy formacji głowy i ramion Kontrakty.gif Indeks.gif

Po sesji w Stanach mieliśmy niewielkie wzrosty (AHI zakończył kwotowania na

+0,06%), a obecnie kontrakty w USA notują niewielki wzrost względem fair

Reklama
Reklama

value.

Można przypuszczać, że sesję zaczniemy kilka punktów nad poziomem piątkowego

zamknięcia. Sesja w Stanach nie powinna wyrządzić nam większych szkód. Było

do przewidzenia, że po takich danych popyt wstrzyma się ze swoją

aktywnością. Dziś nie mamy w planie zbyt wielu ciekawych informacji ze sfery

makro. Zresztą taki będzie cały najbliższy tydzień. Na uwagę mogą jedynie

zasługiwać: z USA - jutrzejsza dynamika zapasów hurtowników, czwartkowy

bilans handlowy oraz piątkowe dane o zmianie cen produkcji sprzedanej oraz

dynamice sprzedaży detalicznej i poziomie wskaźnika nastrojów wśród

konsumentów; ze strefy euro - jutrzejsza publikacja danych o dynamice PKB w

II kw. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama