Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 09.09.2003 08:34

Kolejny lekki wzrost na rynku amerykańskim. Nasdaq.gif zanotował nowy rekord tej

zwyżki. Podobnie SP500.gif Głównym motorem wczorajszych wzrostów były spółki

technologiczne. Słabiej ponownie radziły sobie spółki związane z handlem

detalicznym. Stąd słabszy wzrost Dow.gif

Wczorajszego dnia było wiele informacji optymistycznych, które faktycznie

Reklama
Reklama

mogły wynieść ceny jeszcze wyżej. Komitet polityki inwestycyjnej S&P podjął

decyzję o podniesieniu docelowego na koniec roku poziomu wartości indeksu

SP500. Ma to być efekt wiary w większe ożywienie, które powinno rozlewać się

na całą gospodarkę. Analitycy S&P prognozują, że zagregowany zysk spółek

wchodzących w skład indeksu SP500 wzrośnie w tym roku o 17%, a w 2004 o 13%.

Co ze spółek? Wal-Mart "rozczarował" wczoraj podając informację, że sprzedaż

Reklama
Reklama

rośnie zgodnie z ostatnią prognozą. Jak widać inwestorzy szybko się

przyzwyczaili po dobrym sierpniu do tego, że detalista podnosi prognozy

sprzedaży. Wczoraj tego nie uczynił, co kosztowało jego akcjonariuszy utratę

zainwestowanych pieniędzy 0,5%. Nextel potwierdził, że wcześniejsze prognozy

wydają się niezagrożone, co zaowocowało wzrostem cen akcji tej spółki o

0,7%.

Reklama
Reklama

Oczywiście wczoraj na świeczniku był jednak IBM po tym, jak analitycy CSFB

pogłaskali spółkę podwyższając dla niej rekomendację do "lepiej niż rynek".

Sama zmiana rekomendacji jest oczywiście pozytywna, ale w tym wypadku ważne

są te powody. Okazuje się, że ożywienie będzie na tyle silne, że

prognozowany jest wzrost wydatków na inwestycje, w tym technologiczne. Stąd

Reklama
Reklama

podniesienie prognoz dotyczących wyników IBM, co przelało się także na inne

spółki. Potem doszła podwyżka prognozy Smith Barney dla producentów

procesorów także podyktowana lepszymi widokami gospodarki. Reakcję łatwo

przewidzieć.

Miło się czyta o takich informacjach, jednak dla nas mają one ograniczone

Reklama
Reklama

znaczenie. Nasz rynek nadal jest oderwany do trendów światowych i buja się

według własnego rytmu. Wczoraj po mocnym spadku przyszła pora na wzrost. W

ciągu półtorej godziny ceny skoczyły o ok 70 pkt rysując na wykresie dzienny

m ciekawą świeczkę. Teraz warto się zastanowić, czy nie był to tylko

pojedynczy wyskok, by po krótkim czasie powrócić do spadków. Na razie należy

Reklama
Reklama

przyjąć, że tak faktycznie może być, przy czym pewnie wzrost nie zakończy

się na wczorajszym zamknięciu. Zaistnienie kolejnej fali spadku może

zakłócić wyjście cen nad poziom 1690-1700 pkt ale przyznam, że na razie daje

temu małe szanse. Byłbym raczej skłonny do oczekiwania na ponowny zwrot

rynku po ok 1660 pkt. Kontrakty.gif Indeks.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama