Otwarcie nie przyniosło zmian, ale po udanej końcówce poprzedniej sesji i zwyżkach w USA do myślenia dawał brak większej aktywności popytu. Nie było bowiem widać ochoty na większe wzrosty, a wyjście na plus nie trwało długo skończyło się niewielkim naruszeniem. Tę ostrożność wykorzystały niedźwiedzie i kurs zaczął się osuwać - początkowo stosunkowo łagodnie, ale tuż po rozpoczęciu na kasowym spadki zdecydowanie przyspieszyły. Poza jednym niewielkim odreagowaniem, które miało miejsce w pobliżu wsparcia na 1601 pkt. przecena trwała do południa i doprowadziła do ataku na kluczową barierę właśnie w strefie 1595-1601 pkt. Naruszenie tego przedziału sprowokowało jednak byki do większego ożywienia czego efektem był ruch wzrostowy. Choć zwyżka była dość mocna nie wystraszyła jednak podaży tak jak a poniedziałek i po godzinie została zahamowana. Z poziomu 1625 pkt., gdzie w skali intra przebiegała linia tygodniowego trendu spadkowego zaczęła się kolejna fala spadkowa. Najpierw doszło do kolejnego testu powyższego wsparcia. Tym razem obrona była znikoma i bez większych problemów kurs zszedł poniżej. Dało to pretekst dla dalszych spadków, których celem stało się poprzednie minimum. Zostało ono nieznacznie przekroczone, ale zakończenie wypadło nieco wyżej.
Wczorajsza sesja przyniosła kolejne sygnały potwierdzające dominację podaży i sugerujące kontynuację spadkowej korekty w najbliższym czasie. Poprzednie minimum zostało przekroczone tylko nieznacznie, ale największa od rozpoczęcia korekty czarna świeca, którą należy traktować jako odpowiedź na próbę zatrzymania przeceny ma zdecydowanie negatywną wymowę. Istotnym sygnałem jest zwłaszcza sforsowanie wsparcia w strefie 1595-1601 pkt. tworzonego przez 38.2% zniesienia fali wzrostowej z 25 lipca oraz pierwsze ze zniesień całego trendu z początku marca br. Otwiera to drogę dla dalszych spadków i chociaż po drodze można spodziewać się prób odreagowania, to jednak jest dość prawdopodobne, że ich celem w najbliższym czasie będzie przynajmniej linia trendu wzrostowego z początku lipca biegnąca obecnie na wysokości ok. 1455 pkt. Już w pierwszej fazie dzisiejszej sesji możliwe jest dalsze osłabienie, a dodatkowym argumentem dla podaży może być przecena w USA. Dość prawdopodobny jest test kolejnego ze wsparć, które znajduje się na poziomie 1544 pkt. W jego pobliżu może pojawić się jednak aktywniejszy popyt i niewykluczone, że w drugiej części notowań dojdzie do odreagowania.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1560, 1544, 1500
Oporu - 1588, 1595, 1610