Większą uwagę inwestorzy w Eurolandzie i na naszym rynku przywiązywać będą
do odrobienia całych strat w USA. Z rana szykują się więc plusy, które dla
naszego rynku są o tyle istotne, że oddalą Kontrakty.gif i Indeks.gif od
dołków z ostatnich dni, a to natychmiast rozbudza nadzieję na potrójne dno i
koniec korekty. Pamiętamy jednak, że ostatnie podwójne dno intraday bardzo
szybko się załamało i rynki nie zrealizowały do końca zasięgu wzrostu. Nie
znaczy to, że trzeba AT odstawić w kąt. Jednak przypomnieć też trzeba, że
sygnałem kupna w takim przypadku będzie dopiero pokonanie na Kontrakty.gif
ostatniego szczytu w okolicach 1565 pkt. a na Indeks.gif tuż nad 1560 pkt.
Po ostatniej dominacji podaży dopiero to mogłoby być sygnałem kupna, bo z
łapaniem dołka na tych poziomach i przy ostatnich nastrojach nie należy się
spieszyć. Patrząc na Indeks.gif zdecydowanie lepszym do tego poziomem jest
obszar 1480-1500 pkt. gdzie roi się od wsparć, począwszy od wykresu
intraday, poprzez dzienne świeczki WIG20.gif a na zniesieniach skończywszy
Zniesienia.gif "Irrational exuberance" było w ostatnich tygodniach ogromne,
ale tak silny wzrost sprawił, że fundusze inwestycyjnie dostały darmową
reklamę i ponownie wróciły do łask. Zapominając o fundamentach, zdziwiłbym
się, gdyby przy 1480 pkt. na indeksie nie znalazła się "grupa trzymająca
giełdową władzę", która nie będzie chciała dopuścić do dalszej przeceć Bux.gif który po wtorkowym odwrocie
szykuje się do głębszego spadku. Zanegowanie tak silnego sygnału wydaje mi
się mało prawdopodobne, ale niedźwiedzi ręcznik trzeba będzie rzucić przy
nowych szczytach. Ze spadkiem nie ociągało się za to na piątkowej sesji
Zloto.gif Po ostatnim wzroście przez rynek przeszła fala realizacji zysków,
która zapoczątkować może korektę. W 2002 roku, w okolicach rocznicy 11
września złoto testowało szczyty z przełomu maja/czerwca. W tym roku iracka
wojna szczyt ustanowiła w lutym, ale przełom maja/czerwca to także kolejny
punkt odwrotu od wzrostów ceny złota. Analogicznie do zeszłego roku,
Zloto.gif czeka teraz miesiąc realizacji zysków.
Góra dół ? Softbank raczej góra, bo Puls Biznesu "grzeje" go na pierwszej
stronie prognozą prezesa mówiącego o wzroście kursu z obecnych 30 pln na 80
pln. A cały rynek ? Powinien zacząć i skończyć na plusach, a o tym czy tak
będzie zadecydują dwie rzeczy. Jak już wspomniałem, taki początek rozbudzi
nadzieje na potrójne dno intraday i może podciągnąć rynek. Zagrożenia są
dwa - pierwsze standardowe ostatnio, czyli słabość rynku w tej bardzo
dynamicznej korekcie, a drugie to cena jaką zapłacił DT za pakiet Polskiej
Telefonii Cyfrowej należący m.in. do Elektrimu. Kwota 1,1 mld nie powala na
kolana, choć niektórzy powiedzą, że ścina z nóg. Rynek wyceniał ten pakiet
nawet na dwa razy tyle. Oczywiście wszyscy świadomi są specyficznej sytuacji
zadłużonego Elektrimu, ale będą też inwestorzy, którzy zaczną powątpiewać,
czy rynkową wyceną jest analiza banków, czy też to ile ktoś chce za produkt
zapłacić. Opinię tą zobaczymy dzisiaj głównie na KGHM i PKN, które jak huczą
plotki szykują się do sprzedaży swoich komórkowych pakietów. Jeśli rynek
przestraszy się tak niskiej wyceny PTC, to nie będzie trudno o dramat na
tych dwóch spółkach. Na razie pozostaje obserwacja czwartkowo/piątkowych
dołków. MP