Piątek był dniem wygaśnięcia kontraktów terminowych i opcji, ale nawet to nie przyczyniło się do wzrostu aktywności na rynku. Obroty zarówno na NYSE, jak i na Nasdaq`u obniżyły się. W tym tygodniu również wielu danych makro nie będzie. W takiej sytuacji większą wagę powinny mieć informacje ze spółek. Mając na względzie fakt, że zbliża się termin publikacji wyników za trzeci kwartał, mogą przeważać informacje negatywne - ostrzeżenia o wynikach.
Sama sesja w USA nie ma znaczenia dla naszego rynku. Wpływ na rynek będą mieć jednak znaczne spadki kontraktów terminowych na indeksy amerykańskie w dzisiejszym handlu porannym. A te z kolei w głównej mierze są konsekwencją największego od dwóch lat spadku na giełdzie tokijskiej (z powodu znacznego wzmocnienia jena do dolara). To praktycznie przesądza o tym, że notowania na naszym parkiecie rozpoczną się od spadków. Rynek najprawdopodobniej będzie zachowywał się podobnie do giełd Eurolandu, z tym, że zmiany u nas mogą być nieco mniejsze. Najbliższym wsparciem dla WIG20 jest połowa białej świecy z ubiegłego wtorku - 1533 pkt. Nieco niżej znajdują się minima z czwartku i piątku - 1528 pkt. W tych okolicach poranny spadek zostanie najprawdopodobniej wyhamowany. Następnie możliwa jest dłuższa stabilizacja, przy niezbyt aktywnym handlu. Jeżeli w popołudniowej części sesji w Eurolandzie spadki nie będą się pogłębiać, możliwe będzie u nas lekkie odreagowanie. W przeciwnym przypadku, w drugiej części sesji WIG20 może wybić się dołem ze stabilizacji. A wtedy prawdopodobny będzie ruch, w trakcie dzisiejszej i jutrzejszej sesji, w pobliże 1500 pkt. W sytuacji technicznej rynku znacznych zmian po piątkowej sesji nie ma. Lekkie negatywy to brak wyraźniejszego ruchu w górę po uformowaniu w czwartek szpulki na wykresie świecowym oraz załamanie wzrostu w przypadku oscylatora stochastycznego.
Kalendarium
poniedziałek, 22 września 2003
brak istotnych wydarzeń