Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 22.09.2003 18:26

Już początek sesji był kiepski. Zaczęliśmy małą luką bessy wybijając się

jednocześnie poza obszar kanału wzrostowego. Sytuacja zdecydowanie

nieprzyjemna dla posiadaczy długich pozycji. Na domiar złego - dla tychże

posiadaczy - im sesja trwała dłużej, tym sytuacja robiła się jeszcze

bardziej nieprzyjemna. W końcówce była już tak nieprzyjemna, że pozostało

Reklama
Reklama

już tylko płakać. Można to przyrównać do wbitego noża w byczy bok już na

samym początku sesji. Resztę sesji niedźwiedź pastwił się nad bykiem to

okręcając nóż lekko w lewo, to w prawo. Fatalny widok.

Równie fatalny jest obraz dzisiejszej sesji na wykresach. Dziennych lub

intra - nie ma znaczenia. Naprawdę niewiele można znaleźć elementów, które

mogłyby ukoić byczy ból. Po dzisiejszej sesji gra na zwyżkę wydaje się zbyt

Reklama
Reklama

ryzykowna. Wybicie poza obszar kanału można uznać za zakończenie korekty

wcześniejszych spadków. Nie wyniosła ona cen zbyt wysoko. Nawet nie

osiągnęła poziomu zniesienia 38,2%. To daje do myślenia. Podaż w tej chwili

zdaje się mścić za miesiące upokorzeń, gdy na rynku niepodzielnie rządził

byk. Nie ma mowy o pojednaniu. Tu w oczach graczy widać chęć zemsty na

wcześniejsze krzywdy. Jak widać, niedźwiedzie nie mają litości. Po płytkiej

Reklama
Reklama

korekcie spadek został pogłębiony, a to rodzi przypuszczenie, że to jeszcze

nie koniec. Mamy wprawdzie pod sobą poziom wsparcia na 1480 pkt, ale także

sporo otwartych nowych długich pozycji - choćby w wyniku rolowania. Być może

gdyby spadek zdarzył się jeszcze za czasów serii wrześniowej wszystko

poszłoby szybciej. Jednak teraz odporność stratę wzrosła za sprawą

Reklama
Reklama

złudzenia, że nowa pozycja to nowe możliwości.

Myślę, że pokonanie poziom 1480 pkt będzie bolesnym doświadczeniem dla

byków. Myślę również, że posiadacze długich pozycji zdają sobie z tego

sprawę. Można sądzić, że jutro będziemy świadkami interesującej walki na tym

poziomie. Przyznam jednak, że fakt niedawnej korekty, która niczego dobrego

Reklama
Reklama

bykom nie przyniosła, oraz dzisiejszy przebieg sesji, każe mi sceptycznie

podchodzić do określenia szans popytu na obronę wsparcia. Niczego naturalnie

wykluczyć nie można. Może zjawi się jutro jakiś rycerz w lśniącej zbroi?

Gdyby tak się stało, to o powrocie do długich pozycji będzie można mówić po

zamknięciu dzisiejszej luki bessy oraz wyjściu nad spadkową linię trendu

Reklama
Reklama

Kontrakty01.gif Indeks01.gif Do tego czasu krótkie pozycje powinny być

bezpieczne. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama