Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 23.09.2003 16:54

Dziwna sesja. Zaczęło się od wzrostu - otwarcie na poziomie wyższym od

wczorajszego zamknięcia. Później jednak powróciła podaż. Jej działanie

sprawiło, że zanotowany został kolejny rekord spadku od szczytu sprzed

trzech tygodni. Obecnie wynosi on 1487 pkt. Wdawało się, że sesja będzie

podobna do wczorajszej. Wsparcie było wprawdzie bronione, ale prawdę mówiąc,

Reklama
Reklama

nie trzeba było dużej podaży, by zejść poniżej 1480 pkt. Nie zeszliśmy, gdyż

podaż się cofnęła. Nie rzucała się w oczy niemal przez całą sesję.

Gdzieniegdzie pojawiały się jakieś zlecenia sprzedaży, ale nie było to

poważne parcie. Sprzedający odpoczywali, co pozwoliło kupującym na

odrabianie wczorajszych strat.

Wzrost nie był dynamiczny, ale powoli bykom udawało się zdobywać kolejne

Reklama
Reklama

poziomy. Maks został osiągnięty na poziomie 1518 pkt. Czyli 20 pkt powyżej

wczorajszego zamknięcia. Wygląda to przyzwoicie, ale tylko na pierwszy rzut

oka. Niestety nie był to wzrost wynikający z ataku popytu pochodzącego od

graczy liczących na zwyżki, ale od graczy uciekających z krótkich pozycji.

Takie źródło popytu nie może być uważane za podstawę trwałego wzrostu nawet

w skali intra. M.in. ten fakt nie pozwolił na podłączenie się do kupna

Reklama
Reklama

większej liczbie graczy. Po drugie, faktycznie nie było jeszcze żadnych

poważniejszych przesłanek, że gra na zwyżkę może przynieść profity. Jedyną

przesłanką dla łapaczy noży było to, że spadek zatrzymał się w okolicy

poziomy wsparcia na 1480 pkt, oraz niemal dokładnie na poziomie linii

trendu, która parę tygodni temu była górnym ograniczeniem kanału wzrostowego

Reklama
Reklama

Kontrakty01.gif

Trzeba pamiętać, że samo zatrzymanie się rynku w okolicy wsparcia nie jest

jeszcze powodem do odwracania pozycji. By myśleć poważniej o wzrostach,

powinny paść jakieś sygnały kupna. Dziś takich nie dało się zauważyć. Było

blisko, ale nie padły. Przypomnę tylko, to co pisałem po wczorajszej sesji.

Reklama
Reklama

By myśl o długiej pozycji miała jakieś racjonalne podstawy, rynek powinien

choćby wznieść się ponad poziom konsolidacji z poniedziałku. Tej

konsolidacji, która poprzedzała spadki w końcowej części tamtej sesji. Wtedy

będzie można powiedzieć, że zostały one zanegowane i rynek ma szansę na

wzrost. Dziś nic takiego nie miało miejsca. Pogrzebny był wzrost ponad

Reklama
Reklama

poziom 1525 pkt. Jeśli komuś nie odpowiada ten sygnał może posłużyć się

spadkową linią trendu. Jej pokonanie także powinno przynieść reakcję w

postaci odwrócenia pozycji na długą Indkes01.gif Pozostaje więc czekać na

jutrzejszą sesję i obserwować rynek. Czy Stanom uda się odbić na tyle mocno,

by pojawił się zdrowy popyt? Dolar nie chce się umacniać więc może być z tym

kłopot. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama