Otwarcie wypadło nieco wyżej i początek również upływał na lekkim plusie. Nie wyglądało to jednak jak zwiastun wyraźniejszego odreagowania i popyt czuł spory respekt przed pierwszym z poważniejszych oporów właśnie na linii wzrostów z lipca, która biegła na 1510 pkt. Tę ostrożność wykorzystała strona podażowa, która jeszcze przed otwarciem kasowego sprowadziła kurs na minus i przystąpiła do ataku na wsparcie znajdujące się na wysokości 1494 pkt. Był on na tyle skuteczny, że po kilkudziesięciu minutach spadków powyższa granica została przebita. Byki ożywiły się nieco niżej i zdołały jednak zahamować przecenę, a pretekstem dla nich była poprawa nastrojów na kasowym. Kontrakty ruszyły w rezultacie do góry, a celem wzrostów trwających prawie trzy godziny stał się znowu wspomniany opór. Dość długo kurs męczył się z tą barierą, ale po 14 doszło wreszcie do sforsowania. Nie było ono jednak trwałe i na godzinę przed końcem rynek powoli opadając znowu zszedł poniżej. W samej końcówce byki podjęły jeszcze próbę podciągnięcia w górę na tyle skuteczną, że zamknięcie wypadło nieznacznie ponad oporem.

Sesja ma lekko pozytywną wymowę głównie dzięki powrotowi kursu ponad linię trendu zwyżkowego z lipca przełamaną w poniedziałek. Obrona tej istotnej granicy połączona ze zwiększonym wolumenem może dać na dzisiejszej sesji pretekst dla kolejnej próby podciągnięcia rynku, ale wyraźniejszej poprawy trudno się raczej spodziewać. Większość przesłanek potwierdza bowiem dominującą pozycję niedźwiedzi, a położone w pobliżu kolejne z oporów nie pozostawiają wiele miejsca dla większego ruchu wzrostowego. Pierwszą z takich barier będzie linia tygodniowych spadków w skali intra biegnąca obecnie na wysokości 1515 pkt., a kolejną otwarcie z poniedziałku na 1542 pkt. w połączeniu z niewielką luką bessy tuż powyżej. Największe znaczenie mieć jednak będzie w najbliższym czasie linia poprowadzona przez szczyty z 3 i 17 września, położona na poziomie ok. 1552 pkt. Jest raczej mało prawdopodobne by dziś popyt był w stanie doprowadzić do jej testu nie mówiąc już o trwalszym przebiciu. Zakończona na plusie sesja w USA nie powinna mieć raczej zbytniego wpływu na nasz rynek, chociaż dzięki temu można oczekiwać iż rozpoczniemy od wzrostu. W dalszej części notowań możliwe jest jednak osłabienie i opór w rejonie 1542 pkt. powinien być wystarczającą zaporą dla zwyżki.

Bieżące poziomy

Wsparcia ? 1505, 1494, 1487

Oporu ? 1515, 1542, 1552