Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 24.09.2003 17:03

Dużo nadziei, a efekt mizerny. Tak w skrócie można opisać dzisiejszą sesję.

Sesja raczej nie zapowiadała się na przełomową. Brak danych w USA oraz

rewelacji w Średnioterminowej Strategii Finansowej nie sprzyjały zmienności.

Takie było założenie. Ktoś jednak chciał je zmienić. Już poziom otwarcia

nieco zaskakiwał, bo 9 pkt wzrostu nie można tłumaczyć dobrą sesją w USA, bo

Reklama
Reklama

aż taka rewelacyjna to ona nie była. Poza tym nasz rynek ostatnio zwraca

nieco mniej uwagi na to, co się dzieje za granicą.

Otwarcie rynku kasowego przyniosło lekkie osłabienie, ale niedźwiedziom nie

udało się zejść pod poziom wczorajszego zamknięcia. Mimo to, krótkie pozycje

nie były jeszcze zagrożone. Jednak ten lekki spadek szybko zamienił się w

dynamiczny wzrost, który wybił ceny ponad 1525 pkt. Ja osiągnięcie tego

Reklama
Reklama

poziomu uważałem za podstawowy warunek zajęcia długich pozycji. Drugim było

pokonanie linii trendu spadkowego. To nastąpiło dość szybko po pierwszym

wyskoku. Inni myśleli podobnie, bo posypały się zlecenia kupna i ceny

zatrzymały się dopiero na 1546 pkt. Tu przyszło otrzeźwienie, ale i pierwsze

rozczarowanie. Wzrost po sygnale kupna był w dużej mierze wynikiem

uciekających krótkich pozycji. Spadek LOP nie pozostawiał tu wątpliwości.

Reklama
Reklama

Gdzie popyt, który teoretycznie miał się pokazać po sygnale?

Był, ale nie ten, co trzeba. Po zaliczeniu 1546 pkt rynek wszedł w

konsolidację, którą można było wziąć za korektę wzrostu. Płaską korektę, co

było kolejnym argumentem dla byków. Tych jednak nadal brakowało. Zamiast

wybicia, rynek przebywał przez dłuższy czas w tej konsolidacji, co powoli

Reklama
Reklama

stawało się mało przyjemne. Jeśli rynek ma rosnąć, to taka długa

konsolidacja nie powinna mieć miejsca. Jeśli... ale rynek widocznie nie

miał rosnąć. Początkowe osuwanie się cen zamieniło się w spadek i zamknięcie

na poziomie linii trendu Kontrakty01.gif Indeks01.gif

Nie da się ukryć, że takie zachowanie rynku jest mało obiecujące. Wprawdzie

Reklama
Reklama

ceny jeszcze są nad linią trendu i nadal sygnał kupna obowiązuje, jednak

sugerowałbym dużą ostrożność. Dziś nie wyglądało na to, by miała zaistnieć

walka z poważnymi oporami. Nie mówię tu nawet o ostatnim szczycie na 1590

pkt, ale bykom nie udało się wyjść nad ostatni lokalny dołek z 18 września!

Czy jutro nastroje zmienią się na tyle mocno, by kontynuować wzrost.

Reklama
Reklama

Przyznam, że wątpię, ale moje wątpliwości są tu mało ważne. Zachowanie się

cen wszystko powinno wyjaśnić. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama