Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 25.09.2003 17:35

Nie będę ukrywać, że przebieg dzisiejszej sesji mnie zaskoczył. Wystarczy

poczytać "poranny". Śmiem podejrzewać, że nie byłem w tym osamotniony. Nie

spodziewałem się tak zdecydowanej kontrakcji ze strony popytu. Wczorajsza

słabość nie pozwalała na zbyt optymistyczne przewidywania. Wydawało się, że

wczorajszy spadek cen w USA przechyli szalę na korzyść niedźwiedzi i

Reklama
Reklama

będziemy świadkami kontynuacji spadków.

Otworzyliśmy się luką bessy. I to jaką! 27 pkt.! Wyglądało na to, że popyt

nawet mimo spodziewanych prób nie będzie w stanie jej zamknąć. Te rachuby

okazały się chybione. Popyt zaczął już swoje działanie tuż po otwarciu.

Wielkość luki temu sprzyjała. Można się było spodziewać, że jej część

zostanie zakryta. Już dojście do poziomu 1511 pkt można było uznać za sukces

Reklama
Reklama

byków. Następujący później spadek był konsekwencją pozostawienia luki

otwartej. Tu jednak stało się coś dziwnego. Podaż nie była w stanie zejść

poniżej poziomu otwarcia. Zabrakło tego, który sprzedałby kilkadziesiąt

sztuk kontraktów i uruchomił choćby stopy ustawione z pewnością pod 1493

pkt. Kurs odbił się od tego poziomu i powoli zaczął rosnąć. Tu kolejne

zaskoczenie, wychodzimy nad 1511 pkt. Nie udało się jednak pokonać poziomu

Reklama
Reklama

wczorajszego zamknięcia. Nieco ponad godzinę później i ten poziom był już

pod kursem. Luka została zamknięta. I to po niezbyt dobrych danych makro w

USA. Liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych spadła o prawie 20k.

Problem w tym, że część z nich nie dotarła z powodu Panny Izabeli. Nie było

to jednak takie ważne. Bardziej martwi spadek zamówień na dobra trwałego

Reklama
Reklama

użytku. Wprawdzie dane te lubią się mocno wahać, jednak rozdźwięk między

prognozą (+0,7%), a faktycznymi danymi (-0,9%) był zbyt duży, by lekką ręką

zignorować. A jednak.

Koniec sesji to zaliczenie maksa na 1532 pkt i bardzo bliski sygnał kupna.

Ten jednak nie padł. Zamknięcie mamy na 1528 pkt, a warunkiem było

Reklama
Reklama

zakończenie sesji ponad poziomem 1530 pkt. Skąd ten sygnał? Z klina. Na

wykresie kontraktów można taki narysować. Kontrakty01.gif Wybicie górą

byłoby podstawą nawet do stwierdzenia, że korekta kilkumiesięcznego trendu

wzrostowego dobiegła końca. Wybicia poza obszar klina jednak nie było i ceny

nadal pozostają w jego obszarze. Pozostaje poczekać na jutrzejszą sesję i

Reklama
Reklama

ewentualne rozstrzygnięcie, czy faktycznie mamy przed sobą większy wzrost.

Gdyby taki dylemat był po wczorajszej sesji byłbym sceptykiem, ale dziś

widzimy, że na rynku może zdarzyć się wszystko. Jednego dnia słaby popyt

drugiego dnia nagle zamienia się w wojowniczo nastawionego byka. Dr Fernando

i Mr. Bychaj. Indeks01.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama