Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 30.09.2003 19:07

Już na początku sesji wróciliśmy w obszar klina. Wczoraj wybicie poza jego

obszar sprawiło, że spadek w końcu sesji można było wziąć za ruch powtórny.

Dziś to założenie zostało zweryfikowane negatywnie. Kurs spadł pod górne

ograniczenie i utrzymywanie długich pozycji otwartych na podstawie wybicia z

klina przestało mieć sens. Pewną nadzieją dla byków była koncepcja kanału

Reklama
Reklama

wzrostowego, ale została szybko zweryfikowana. Także negatywnie. Spadek

zatrzymał się na linii, na której wcześniej zatrzymał się rynek zaliczając

minimum na 1487 pkt. Linia jest lekko wzrostowa dlatego dziś była już nieco

wyżej - w okolicy 1500 pkt. Wydawało się, że jest to linia istotna, gdyż

poza tym, że na niej został wyznaczony dołek z 23 września, to jeszcze dwa

dni później ceny ponownie się o nią oparły (25 września).

Reklama
Reklama

Dziś także wydawało się, że spełni ona swoje zadanie wsparcia, bo po odbiciu

się od niej kursy zaczęły rosnąć. Jednak wzrosły za mało, by zmienić obraz

rynku. Wzrost powinien był sięgnąć ponad poziom 1525 pkt, ale bykom zabrakło

sił. Zresztą, faktycznie kurs był podciągany przez zamykających pozycje

niedźwiedzi, co sygnalizował spadający LOP. Sytuacja nie była pewna i o jej

rozstrzygnięciu miał zadecydować fakt istnienia, bądź nie, testu ówczesnych

Reklama
Reklama

minimów sesji. Jeśli doszłoby do zanotowania nowego minimum, tym samym

pokonana zostałaby wzrostowa linia trendu, o której pisałem wyżej. Padłoby

poważne wsparcie. Spadek zatrzymał się jednak nad 1500 pkt i wydawało się,

że bykom uda się wybronić.

Ostatnia godzina sesji była jednak mało optymistyczna. Ceny nie chciały

Reklama
Reklama

rosnąć, a pojawiające się pakiety akcji na kasowym powoli stawały się za

ciężkie. Po chwili notowaliśmy już nowe minima sesji i wsparcie można było

uznać za przełamane. Otworzyła się droga do nowych minimów całego spadku od

szczytu z początku września. Rynek szybko na tą drogę wskoczył - niemal

biegiem. Sam fixing zabrał bykom 9 pkt. Tu podziałały zaskakująco złe dane

Reklama
Reklama

makro w USA opublikowane o 16:00. Zarówno wskaźnik aktywności gospodarczej w

rejonie Chicago, jak również wskaźnik zaufania konsumentów były znacząco

niższe od prognoz. Dolar pogłębił spadek swej wartości. Spadły indeksy w USA

pogarszając i tak już zły nastrój na naszym rynku. Nie pomógł lepszy od

oczekiwań większości analityków bilans płatniczy w Polsce. Zamknięcie było

Reklama
Reklama

fatalne.

Sesję zakończyliśmy na poziomie 1476 pkt, co jeszcze można uznać za

naruszenie wsparcia na 1480 pkt. O przełamaniu powiemy, jak spadek się

pogłębi. Można przypuszczać, że stanie się to jutro. Jak daleko zaprowadzi

nas spadek? Nie będę zgadywać. Łatwiej określić, co ma się stać, żeby

ponownie rozpatrywać posiadanie długich pozycji. Myślę, że w tej chwili

podstawą do otwarcia długich pozycji byłoby zanegowanie dzisiejszego spadku,

czyli wyjście ponad szczyt jaki został wykreślony w czasie sesji (1521 pkt).

Kontrakty01.gif Indeks01.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama