Chyba z nudów ktoś rzucił na rynek sporą paczkę kontraktów zbijając ceny
jednym ruchem do 1505 pkt. Dziękujemy śmiałkowi, bo inaczej pewnie wszyscy
by usnęli. Nic to jednak nie zmieniło i nadal bujamy się oscylując w wąskim
przedziale. Po prostu idziemy w bok. Z 8-9. KJ