Sygnałem słabości byków byłoby zniesienie większej części wczorajszych wzrostów i spadek poniżej 1550 pkt. Póki co, niewielka korekta lub ruch w bok mogą stanowić dobrą podstawę do dalszych wzrostów. Przecena dotkliwiej dotknęła notowania kontraktów terminowych. Nie powinno to jednak dziwić. Wczoraj futuresy chyba trochę się "zagalopowały". Baza sięgnęła nawet 35 pkt. Dzisiaj spadła do ok. 20 pkt.
Zastanawiający jest poziom obrotów. O ile na rynku futures wybicie zostało potwierdzone także wzrostem wolumenu, to na rynku kasowym sytuacja nie jest już tak jednoznaczna. W przypadku blue chipów obroty wyniosły wczoraj poniżej 300 mln zł. W porównaniu z ostatnimi tygodniami nie jest to imponująca wielkość. Wolumen zdecydowanie nie dorównuje też skali handlu ze szczytowej fazy sierpniowej hossy. Z drugiej strony przypomina się sytuacja z 7 sierpnia. Wówczas obroty były podobnej wielkości co wczoraj, a mimo to indeks rozpoczął właśnie wtedy szybki marsz w górę.