Otwarcie notowań było konsekwencją optymistycznych nastrojów z poprzedniej sesji i wypadło na lekkim plusie. Na początku żadna ze stron nie wykazywała jednak zbytniej ochoty na mocniejsze ruchy. Popyt ograniczał się do obrony wcześniejszego zamknięcia, a niedźwiedzie skutecznie odpowiadały na próby wzrostowe w okolicach 1635 pkt. Takie wzajemne badanie sił trwało przez ponad godzinę, ale pogorszenie nastrojów na rynku kasowym pociągnęło w dół również kontrakty. Trwająca ponad dwie godziny przecena sprowadziła kurs w okolice wsparcia na 1595 pkt., gdzie znajdowała się dolna granica niewielkiej stabilizacji z końcówki poniedziałkowej sesji. Tuż powyżej popyt zaczął się aktywniej bronić i przystąpił do odrabiania strat. Efektem były wzrosty w pobliże porannych szczytów, ale nie udało się ich przekroczyć. Taka słabość stała się pretekstem dla niedźwiedzi, które znowu przejęły inicjatywę, a rynek powrócił do powyższego wsparcia. Ostatnie kilkadziesiąt minut sesji upłynęło pod znakiem walki w tym rejonie w postaci niewielkiej stabilizacji i determinacja byków pozwoliła ostatecznie na skuteczną obronę.
Sesja nie wpłynęła istotnie na sytuację rynku, która dzięki mocnej zwyżce nadal pozostaje korzystna i daje szanse dalszej poprawy w najbliższych dniach. Byki mogą czuć się bezpieczne do czasu przebicia wsparcia w połowie poniedziałkowej świecy na wysokości ok. 1586 pkt. Pokonanie sugerowałoby, że wzrost pomimo swej siły był tylko jednorazowym wyskokiem i byłby to silny sygnał większego osłabienia. Jest jednak dość prawdopodobne, że w perspektywie kolejnych kilku sesji do sforsowania nie dojdzie, gdyż jak pokazały notowania popyt zamierza bronić już położonych wyżej barier. Wczoraj takim ograniczeniem stał się poziom 1595 pkt., gdzie znajdowała się dolna granica niewielkiej stabilizacji z końca poprzedniej sesji. Na osłabienie nie zareagowały znacząco wskaźniki. %R dał wprawdzie sygnał sprzedaży, ale inne szybkie oscylatory pozostają w strefach wykupienia. MACD pnie się wyżej po przebiciu średniej, a niewielki wierzchołek na ROC nie jest na razie zagrożeniem dla wzrostów tego indykatora. Niewykluczone więc, że już na dzisiejszej sesji popyt będzie starał się znowu przejąć inicjatywę i rozwiać wątpliwości co do charakteru poniedziałkowego ruchu. Aby jednak mu się to udało musi wyprowadzić kurs przynajmniej poza wczorajsze otwarcie na 1634 pkt. Tam także biegnie dziś linia łącząca maksima z 2, 3 września i wczorajsze wzmacniając znaczenie oporu. Pewnym argumentem dla byków może być pozytywne zakończenie sesji w USA, dzięki któremu możemy rozpocząć na plusach. Można oczekiwać, że popyt podejmie próbę testu powyższych oporów, ale w ich pobliżu należy liczyć się z mocniejszą podażą.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1595, 1586, 1572
Oporu - 1614, 1634, 1639