Nie będą ukrywać, że uważam tą sesję za sztucznie ustawioną. Arbitraż przy
porannej bazie mógłby wykreować najsilniejszy rynek na świecie i nie byłoby
w tym nic dziwnego. Popyt nie kupuje w takim przypadku akcji, by zarobić na
wzroście ich kursu, więc cena po jakiej to robi nie ma znaczenia. Tutaj nic
dziwnego nie widzę. Ale w drugiej części sesji zastanawia, po co ktoś miałby