Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 16.10.2003 08:53

Bardzo bardzo słaba sesja w USA. Odważne stwierdzenie przy spadku o ułamki

procenta, ale jeśli odnieść się do wcześniejszego zachowania rynku, to

inwestorzy amerykańscy mieli wczoraj dość sporo informacji na

usprawiedliwienie dużego wzrostu. Nie skorzystali z tego, a za to wszyscy

zaczęli mówić o wyraźnym przewartościowaniu większości akcji. Trudno się z

Reklama
Reklama

tym nie zgodzić, ale gdy takie wątpliwości byków pojawiają się tuż po serii

lepszych od prognoz (niezależnie co to znaczy) wyników największych spółek,

zadowalających danych makro i w sumie korzystnej dla rynku Beżowej Księgi,

to powinno być to poważnym ostrzeżeniem. Takim samym jak SP500.gif ? ...

Dow.gif Nasdaq.gif Sygnału sprzedaży wczoraj jeszcze nie było, ale byki

dostały żółtą kartkę.

Reklama
Reklama

Jeśli chodzi o Beżową Księgę, to nie wniosła tak naprawdę nic nowego do

obrazu gospodarki. Gospodarka w ostatnich tygodniach "nabrała

przyspieszenia", a ze szczegółów raportów warto wyróżnić chyba tylko dwie

rzeczy. Dla sprawiedliwości społecznej (jak to ładnie brzmi), dobrą i złą.

Dobra jest taka, że w kilku stanach wyraźnie wzrosło zapotrzebowanie na

tymczasowych pracowników. Co prawda wyraźnie zostało powiedziane, że rynek

Reklama
Reklama

pracy jest w bardzo słabej kondycji, ale od czegoś trzeba zacząć poprawę.

Zła z kolei, to wyraźny spadek aktywności jeśli chodzi o refinansowanie

kredytów. Żadne odkrycie, ale potwierdzenie tego przez FED może ostudzić

ewentualną jutrzejszą radość z danych o rynku nieruchomości

To jednak dopiero jutro. Najpierw dzisiaj rynek musi się zmierzyć z

Reklama
Reklama

publikacją o 14:30 zapasów przedsiębiorstw (-0,1%), inflacją CPI (+0,2 a

bazowa +0,1) CPI.gif oraz jedynymi danymi mogącymi z tej serii wpłynąć

wyraźniej na rynek - liczba nowozarejestrowanych bezrobotnych.

Initial_Claims.gif Przy czym reakcja na te wszystkie publikacje będzie

stłumiona z dwóch powodów. Po pierwsze większość wstrzyma się jeszcze z

Reklama
Reklama

reakcją do zdecydowanie najważniejszych dzisiaj danych (15:15) o wrześniowej

produkcji przemysłowej Industrial_Production.gif oraz wykorzystaniu

potencjału produkcyjnego Capacity_Utilization.gif (dopiero o 18:00 wskaźnik

Philadelphia Fed). Po drugie rynek znowu zasypany zostanie publikacjami

spółek, a po wczorajszej sesji inwestorzy powinni traktować je z nieco

Reklama
Reklama

większym przejęciem niż dane makro.

Z całej listy najważniejszych wyników warto choćby tylko wspomnieć o

Coca-Cola, Sun Microsystem, Philip Morris, Ebay, Ford, United Technologies

czy w końcu moim zdaniem najważniejszej dla nas fińskiej Nokii. Tutaj wyniki

dostaniemy jeszcze przed południem i to często wpływa na wszystkie zachodnie

parkiety, więc także u nas nie pozostanie bez znaczenia. Choć wiadomo ...

wszystkie oczy najczęściej patrzą na Budapeszt.

Po sesji w USA przyszło małe rozczarowanie. Pomimo, że IBM podał wynik

lepszy o tradycyjnego centa, to analogicznie do reakcji Siebel Systems

(zgodny z prognozami) zanurkował po sesji 3,5%. Teoretycznie to reakcja na

słowa prezesa, który nie widzi jeszcze ożywienia w branży technologicznej.

Praktycznie - to zasługa bardzo słabej sesji, na której inwestorzy zaczęli

dostrzegać przewartościowanie. Po takiej sesji zaczęli też dostrzegać takie

przestrogi. Gdy regularne notowania miały inny przebieg, to wszyscy

skoncentrowaliby się na przekroczeniu prognoz.

Przekroczył prognozy także niemiecki SAP, a do tego zapowiedział

podwyższenie prognozy na cały rok. Znowu jednak pytanie, czy inwestorzy się

z tego ucieszą ? Na pewno nie cały rynek, nie tylko ze względu na

rozczarowanie w USA, ale ze względu na ostatnią reakcję na przekroczenie

prognoz Philipsa. Zaczęło się wtedy wzrostem, skończyło na minusach.

Inwestorzy będą bali się powtórki, tym bardziiazdę na wykresie indeksu. Nic z tego i zaczniemy przy zamknięciach ze

sporymi dylematami gdzie ruszy rynek. Na tym etapie prognoza rynku jest

wyjątkowo trudna. Tradycyjne analityczne "spadnie lub wzrośnie" w przypadku

dzisiejszej sesji oznaczać może bardzo mocny ruch z konsekwencjami na

kolejne sesje. Jeśli bowiem niedźwiedzie sprowadzą indeks z kontraktami pod

lukę hossy, a jeszcze lepiej w obszar ostatniej konsolidacji Kontrakty.gif

Indeks.gif to nieuchronny będzie test wsparcia 1614 na indeksie i 1635-40 na

kontraktach. To z kolei ze względu na wczorajszy odwrót przy szczytach

będzie straszyć możliwym podwójnym szczytem przy spadku pod dołki z początku

października. Sama taka wizja będzie straszyć byki. Z kolei zanegowanie

wczorajszego odwrotu i naruszenie oporu na wrześniowych szczytach da

inwestorom nadzieję, że wczorajsza sesja była wypadkiem przy pracy i

wrześniowe opory nie zatrzymają jeszcze zwyżki. Udana prognoza przy takim

ruchu jest zawsze po fakcie "oczywista". Z kolei nieudana, w tym wypadku

bardzo bolesna bo mamy teraz kluczowy moment. Na dzisiaj zostawię sobie ten

komfort i pozycji polecać nie będą , czekając z tym do pierwszych kwadransów

na rynku kasowym. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama