większym przejęciem niż dane makro.
Z całej listy najważniejszych wyników warto choćby tylko wspomnieć o
Coca-Cola, Sun Microsystem, Philip Morris, Ebay, Ford, United Technologies
czy w końcu moim zdaniem najważniejszej dla nas fińskiej Nokii. Tutaj wyniki
dostaniemy jeszcze przed południem i to często wpływa na wszystkie zachodnie
parkiety, więc także u nas nie pozostanie bez znaczenia. Choć wiadomo ...
wszystkie oczy najczęściej patrzą na Budapeszt.
Po sesji w USA przyszło małe rozczarowanie. Pomimo, że IBM podał wynik
lepszy o tradycyjnego centa, to analogicznie do reakcji Siebel Systems
(zgodny z prognozami) zanurkował po sesji 3,5%. Teoretycznie to reakcja na
słowa prezesa, który nie widzi jeszcze ożywienia w branży technologicznej.
Praktycznie - to zasługa bardzo słabej sesji, na której inwestorzy zaczęli
dostrzegać przewartościowanie. Po takiej sesji zaczęli też dostrzegać takie
przestrogi. Gdy regularne notowania miały inny przebieg, to wszyscy
skoncentrowaliby się na przekroczeniu prognoz.
Przekroczył prognozy także niemiecki SAP, a do tego zapowiedział
podwyższenie prognozy na cały rok. Znowu jednak pytanie, czy inwestorzy się
z tego ucieszą ? Na pewno nie cały rynek, nie tylko ze względu na
rozczarowanie w USA, ale ze względu na ostatnią reakcję na przekroczenie
prognoz Philipsa. Zaczęło się wtedy wzrostem, skończyło na minusach.
Inwestorzy będą bali się powtórki, tym bardziiazdę na wykresie indeksu. Nic z tego i zaczniemy przy zamknięciach ze
sporymi dylematami gdzie ruszy rynek. Na tym etapie prognoza rynku jest
wyjątkowo trudna. Tradycyjne analityczne "spadnie lub wzrośnie" w przypadku
dzisiejszej sesji oznaczać może bardzo mocny ruch z konsekwencjami na
kolejne sesje. Jeśli bowiem niedźwiedzie sprowadzą indeks z kontraktami pod
lukę hossy, a jeszcze lepiej w obszar ostatniej konsolidacji Kontrakty.gif
Indeks.gif to nieuchronny będzie test wsparcia 1614 na indeksie i 1635-40 na
kontraktach. To z kolei ze względu na wczorajszy odwrót przy szczytach
będzie straszyć możliwym podwójnym szczytem przy spadku pod dołki z początku
października. Sama taka wizja będzie straszyć byki. Z kolei zanegowanie
wczorajszego odwrotu i naruszenie oporu na wrześniowych szczytach da
inwestorom nadzieję, że wczorajsza sesja była wypadkiem przy pracy i
wrześniowe opory nie zatrzymają jeszcze zwyżki. Udana prognoza przy takim
ruchu jest zawsze po fakcie "oczywista". Z kolei nieudana, w tym wypadku
bardzo bolesna bo mamy teraz kluczowy moment. Na dzisiaj zostawię sobie ten
komfort i pozycji polecać nie będą , czekając z tym do pierwszych kwadransów
na rynku kasowym. MP