Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 20.10.2003 08:17

Po dwóch dniach dość szybkich spadków przyszedł chyba czas na jakąś

poważniejszą próbę podniesienia cen. W piątek spadek zatrzymał się w okolicy

wsparcia na 1590 pkt. Nie jest wykluczone, że poziom ten będzie testowany.

Można jednak przypuszczać, że o ile dwa ostatnie dni to lekkie zaskoczenie

popytu przyłapanego przez podaż na gorącym uczynku próby pokonania oporu, to

Reklama
Reklama

już teraz kupujący nie dadzą się równie łatwo podejść. Dwa mocne tąpnięcia w

krótkim czasie, a właściwie trzy licząc środową końcówkę (elliotowcy już

pewnie widzą piątkę spadkową), aż kuszą do gry na korektę. Początek sesji

pewnie jeszcze będzie należał do podaży, choć chyba nie będzie to przewaga

duża. Sprawi ją piątkowa słabość byków za oceanem.

Po raz kolejny wyjście na nowe szczyty nie przyniosło fali zakupów, a ceny

Reklama
Reklama

zjechały pod poziom poprzednich szczytów. Czy to sygnał sprzedaży? Jeszcze

nie, ale trzeba przyznać, że kolejny taki "numer" może być irytujący. Ile

razy popyt musi się zirytować, by w końcu dać za wygraną? Przypomnę, że z

psychologicznego punktu widzenia mamy obecnie podobną sytuację, jak przy

kreśleniu klina zwyżkującego. Czy może to sugerować wybicie w dół? Wniosek

ciekawy, choć na razie może być z tym problem, gdyż odtrąbiona przez

Reklama
Reklama

wszystkich poprawa na rynku pracy pewnie pobudza do kupna. Poza tym już się

mówi, że rynek czeka na Santa rally. Może więc w ciągu najbliższych kilku

tygodni nie będzie żadnego rajdu Świętego Mikołaja, ale także nie będzie

większego spadku cen, a rynek będzie się rwał to w jedną to w drugą stronę

wprowadzając wśród graczy jeszcze większą frustracje.

Reklama
Reklama

Co się działo na piątkowej sesji w USA? Spadło Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif

No i teraz przychodzi czas na sakramentalne pytanie, dlaczego spadło?

Oczywiście powodów jest wiele. Lepsze od oczekiwań dane dotyczące rynku

nieruchomości, lepsza od oczekiwań wartość wskaźnika nastrojów konsumentów

liczonego przez Uniwersytet Michigan, spadek cen ropy naftowej oraz złota.

Reklama
Reklama

Ze spółek: Merrill Lynch podniósł cenę docelową dla Procter&Gamble z $100 na

$110, AMD podał wyniki lepsze od oczekiwań oraz.... ale zaraz zaraz zaszła

oczywista pomyłka. Miałem pisać dlaczego spadło. No więc spadło ponieważ:

EBay podał znacznie ostrożniejszą od rynkowych prognozę zysku na przyszły

rok. Zamiast 1.05 dolara na akcję spółka spodziewa się 98c na akcję.

Reklama
Reklama

Straciła dzięki temu 5% swojej wartości. Dostało się także Sun Microsystems.

Spółka powiększyła stratę skarżąc się na słaby popyt oraz zwiększającą się

konkurencję. Według analityków spadek był wywołany chęcią realizacji zysków

oraz dało się zauważyć tendencję do "sprzedawania na dobrych wiadomościach".

Czyli każdy jest zadowolony.

W Stanach w tym tygodni mamy raczej mało danych makro. Dziś zostanie

opublikowany indeks wskaźników wyprzedzających (prog. bez zmian) oraz

informacja o wielkości deficytu budżetowego (po zakończeniu naszych

notowań), a w czwartek mamy w planie jedynie cotygodniowy raport o liczbie

nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych.

Obecnie kontrakty w USA notują lekkie spadki w stosunku do fair value. Nie

są one wielkie więc pewnie nie wpłyną znacząco na nasz rynek. Tu bardziej

należy się spodziewać reakcji na piątkowy spadek indeksów zza oceanu. Można

zatem przypuszczać, że otwarcie będzie miało miejsce poniżej piątkowego

zamknięcia, ale spadek nie powinien być dotkliwy. Obrona poziom 1590 pkt

powinna być widoczna i trzeba się liczyć z korektą spadków ostatnich dwóch

dni Kontrakty.gif Indeks.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama