Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 21.10.2003 17:08

Wczorajsza sesja, ze swoimi mizernymi próbami byków, mającymi na celu

odbicie, przyniosła dzisiaj żniwo. Jeszcze do południa rynek się jakoś

trzymał. Ba, nawet był atak popytu. No może to za dużo powiedziane, ale ktoś

próbował zleceniami kupna podbić kursy, ale się to nie udało. Ceny nie

wyszły nawet nad wczorajszego maksa. Za to tuż po południu wyszły pod

Reklama
Reklama

wczorajsze minimum. I to znacznie. Szybka przecena sprowadziła rynek w

okolice wsparcia na 1590 pkt. Ceny znalazły się poniżej dołka z piątku. To

dość ważne, bo część graczy liczyła na podwójne dno. Tylko, że takie miało

niby wystąpić w okolicy 1600 pkt, a dzisiejsze minimum to 1566 pkt. Tak więc

o podwójnym dnie mówić nie można.

Brak podwójnego dna to jeden z mniejszych problemów byków. Najpoważniejszym

Reklama
Reklama

jest spadek cen pod poziom 1590 pkt., który zdawał się wystarczająco silny,

by choć dziś zatrzymać spadki. Nic z tego. Można przypuszczać, że teraz ten

poziom będzie pełnić rolę najbliższego oporu.

Jak długo będziemy spadać? Nie ma sensu zgadywać. Tym bardziej nie powinni

tego robić posiadacze pozycji krótkich. Takie zgadywanie może skusić do

zamknięcia posiadanych pozycji, a faktycznie nie ma ku temu żadnych

Reklama
Reklama

poważniejszych powodów. Tak, trend w dłuższym terminie jest (jeszcze)

wzrostowy, ale patrząc bliżej mamy kilka dni mocnych spadków. Tak, o korektę

aż się prosi, bo to co mieliśmy w piątek przez pół sesji lub wczoraj to był

tylko żałosny spektakl poturbowanych byków. Dla zachowania honoru popyt coś

tak chciał zrobić, ale wyszło mało efektownie. Po dzisiejszej sesji można

Reklama
Reklama

przypuszczać, że rynek zbliży się do kolejnego ważnego poziomu, jakim jest

konsolidacja z drugiej połowy września. Uważam ten poziom za bardzo mocny i

nie przypuszczam, byśmy mieli spaść niżej. Myślę, że w tamtych okolicach

należy szukać okazji do ponownego zajęcia długiej pozycji. Jak można się

domyśleć, nie sądzę, by dołek z końca września został pokonany. Na koniec,

Reklama
Reklama

jako ciekawostkę podam, że dzisiejsza sesja na rynku terminowym zakończyła

się na poziomie szczytu z 29 września br. Kontrakty01.gif W przypadku

indeksu do tego szczytu jeszcze nieco brakuje, ale sądzę, że będziemy mieli

okazję ten poziom przetestować Indeks01.gif Biorąc pod uwagę, że są to

okolice 1545 pkt, a bazę już dziś mamy zerową, można założyć, że kontrakty

Reklama
Reklama

zjadą do podobnego poziomu lub nawet nieco niżej, gdyż nie jest wykluczone,

że baza na chwilę przejdzie na ujemną stronę. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama