Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 23.10.2003 17:12

No i mamy odbicie. Trzeba jednak przyznać, że idzie to bykom w wyraźnymi

oporami. Ostatnia przecena dała o sobie znać. Trzeba zauważyć, że w dość

szybkim tempie zjechaliśmy z 1752 na 1509, czyli dokładnie 243 pkt.

Imponujący dorobek niedźwiedzi. Co ważne, spadek dokonał się przy

praktycznie braku większych korekt. Szybki i przyjemny zysk dla posiadaczy

Reklama
Reklama

krótkich pozycji. Widać jednak wyraźnie, że złote czasy szortów się kończą.

Już na wczorajszej sesji pojawiały się symptomy większej aktywności popytu.

Odbicie jednak nie miało miejsca i nadzieje na nie zostały przeniesione na

sesję dzisiejszą. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fatalne wydarzenia "w

nocy". W Stanach rynek stracił 1,5-2% w czasie regularnej sesji. Później

dodał do tej straty prawie 1%. Sesja w Tokio to spadek o 5%. Rano więc

Reklama
Reklama

kontrakty w USA notowały wielkie minusy. Nastroje były wybitnie

pesymistyczne. Ceny dały temu wyraz. Kontrakty zaczęły sesję spadkiem o 20

pkt w stosunku do wczorajszego zamknięcia. Pierwsza godzina upłynęła

spokojnie, ale nie widać jeszcze było kupujących. Tuż przed rozpoczęciem

notowań na rynku kasowym zanotowano minimum na 1509 pkt. Wprawdzie na

kasowym popyt także starał się ukryć, jak to tylko możliwe, ale ceny już nie

Reklama
Reklama

spadły poniżej tego poziomu. Przez resztę sesji mieliśmy do czynienia z

powolnym wzrostem. Tuż przed 16:00 nabrał on tempa. W kwadrans rynek wykonał

wzrost o 30 pkt. i zamknął się na poziomie 1559 pkt.

Mamy zatem za sobą ruch o 50 pkt od dołka. Wydaje się, że na razie to

wszystko na co mogą liczyć posiadacze długich pozycji. Trzeba bowiem

Reklama
Reklama

wiedzieć, że okolice 1560 pkt. to zniesienie 38,2% spadku od konsolidacji z

poniedziałku i wtorku do dzisiejszego dołka. Nie jest wykluczone, że rynek

ostatecznie wyjdzie wyżej, ale nastroje na razie temu nie sprzyjają. Można

założyć, że jutro będziemy jeszcze świadkami spadków cen. Dopiero efekt tego

spadku odpowie na pytanie, czy są szanse na większe odbicie. Warunkiem

Reklama
Reklama

wydaje się zachowanie dzisiejszego minimum. Nie powinno być ono przełamane.

Jeśli jednak spadniemy niżej, to będzie bardzo trudno pozbierać się bykom.

Myślę, że popytowi uda się obronić ten poziom. Wtedy mielibyśmy przed sobą

szansę na wzrost w okolice 1600-10 pkt - tuż pod wspomnianą wcześniej

konsolidację. Kontrakty01.gif Indeks01.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama