tylko, że środowa sesja wyraźnie już pokazała, co dzieje się ze spółkami,
które pozytywnie nie zaskoczą analityków. Po sesji Microsoft mały dramat
i -4,74% na najwyższych obrotach (2 krotnie większych od kolejnej spółki).
To oczywiście pociągnęło calusieńki rynek, a oliwy do ognia dolały JDS
Uniphase z rozczarowującą prognozą na kolejny kwartał (-6,08%) oraz Nortel
Networks z tego samego powodu (-5,41%). I w ten sposób przypomniały się
czasy pierwszej połowy 2000 roku, gdy pękająca bańka wieczorami mocno
zaczerwieniała posesyjne indeksy - wczoraj AHI -1,44%.
Euroland po takich wynikach zacznie oczywiście na sporych minusach, podobnie
jak teraz amerykańskie kontrakty SP -5 NQ -11,5 Zapewne wszyscy przypominają
sobie co napisałem na początku, że tak silny pesymizm przed sesją musi także
dzisiaj wywołać odbicie. Jest tylko mały problem - pesymizmu w serwisach
brak. Przykład ? Na stronie CBS do 8:30 głównym tematem było "odbicie" na
japońskim Nikkei. Faktycznie skończył sesję na plusie ..... +0,01% a
dokładniej +0,51 pkt. Bez komentarza.
Londyn tradycyjnie prognozujący otwarcie w Eurolandzie oczekuje spadku Dax
36-50 pkt. U nas oczywiście musi to popsuć nastroje, choć oczywiście nieco
mniej niż wczorajsze głosowania w Sejmie, które przesądziły o wprowadzeniu
podatku giełdowego już od 1 stycznia 2004 roku. O głupocie takiego
rozwiązania, czyte jak się
niektórym wydaje. Do tematu jeszcze wrócę.
Końcówka naszej sesji była wczoraj fantastyczna. Zbierający się całą sesję
popyt w końcu nie napotkał oporu koszyków, a odbijające w samej końcówce USA
dodały siły bykom. Jedynym warunkiem, by otworzyć się dzisiaj kolejną luką,
były neutralne posesyjne wyniki w USA. Tak więc kontynuacji na otwarcie nie
będzie, a to wyjątkowo fatalnie wygląda na wykresie. Indeks doszedł wczoraj
bowiem nie tylko do przebitej ostatnio linii trendu, ale też do oporu na
szczytach z końca września. Indeks.gif Dzisiejszy brak wyjścia na plusy
odebrany byłby jako ruch powrotny. Taki układ kazałby zastanowić się, czy
obrona wrześniowych dołków nie jest skazana na porażkę. Wyrok jednak jeszcze
nie zapadł, więc poczekajmy do końca sesji. A strategia tego "czekania"
powinna być taka, że dopiero wyjście indeksu na plusy, a kontraktów nad
analogiczne wrześniowe szczyty Kontrakty.gif powinno uaktywnić większy popyt
(o zagrożeniu koszykami nawet nie wspominam, bo to loteria zależna od
poziomu bazy) i doprowadzić kontrakty do 1595 pkt. Zakończenie sesji na
minusach będzie dzisiaj wyjątkowo niekorzystne. MP