Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 27.10.2003 07:48

Początek piątkowej sesji w USA ustawiły wyniki Microsoftu i nie było

możliwości uniknięcia

przeceny. Ostatnie dwie godziny sesji to już jednak zupełnie inny obraz

rynku, a poranny spadek paradoksalnie działa przy takim układzie na korzyść

byków. Nie ma to bowiem jak odrobienie strat po zamknięciu niemieckiej

Reklama
Reklama

giełdy. Można doszukiwać się różnych argumentów za wzrostem w ostatniej

godzinie, ale gdy spojrzy się na wykresy to widać idealny moment do

rozpoczęcia odbicia po mocnych spadkach.

Nasdaq.gif rozpoczął wzrost dokładnie z miejsca, które było minimalnym

zasięgiem spadku wynikającym z ostatniej dwutygodniowej (nieco koślawej)

formacji głowy z ramionami. To także początek październikowej luki hossy.

Reklama
Reklama

Jeśli spojrzeć na tym indeksie na wykres dzienny, to byki musiały powrócić

na zamknięcie na dolne ramie klina - udało się Nasdaq_dzienny.gif Z kolei

Dow.gif też dawał argument za odbiciem testując linię trendu Dow_dzienny.gif

No i na końcu został SP500.gif któremu brakło już tylko 3 pkt. do magicznego

1015 pkt. Lepszego momentu na wyciśnięcie krótkich znaleźć nie było można, a

w obliczu nadchodzącego tygodnia publikacji danych makro i posiedzenia FED,

Reklama
Reklama

niedźwiedzie były wyjątkowo łakome, do zgarniania zysków ze stołu. Pisałem

już jednak, że nie mówiłbym w tym przypadku o żadnym przełomie i o formacji

młota na dziennych świeczkach, bo poprzedzający piątkowy odwrót spadek był

zbyt płytki i zbyt krótki by uznawać taką formację za istotną.

Istotne są za to dane makro w tym tygodniu. Dzisiaj inwestorzy poznają

Reklama
Reklama

wrześniowe dane z rynku nieruchomości. Oczekuje się spadku sprzedaży

istniejących domów z poziomu 6470k do 6300k Przy tak rekordowo wysokich

wartościach inwestorzy zlekceważą ten spadek. Podobnie jak spadek sprzedaży

nowych domów z 1150k do 1113k. Szczątkowa dane wskazywały jednak, że raport

może być dzisiaj gorszy. Radziłbym więc uważać, bo pierwsze bardzo wyraźnie

Reklama
Reklama

słabsze dane z tego rynku zasugerują inwestorom, że rosnące stopy procentowe

oraz idące za tym spadające wnioski o kredyty hipoteczne i ich

refinansowanie, rozpoczęły proces spuszczania powietrza z tego balonika. Dla

gospodarki miałoby to mocno negatywne skutki. Z kolei jeśli jednak dane będą

dobre, to normalnie rynkom silnie nie pomagają, ale po ostatnim głodzie

Reklama
Reklama

danych makro mogą wpłynąć na emocje inwestorów nerwowo czekających na

kolejne publikacje w tym tygodniu.

Warto wspomnieć o zmianie czasu w sobotę. Z tego co pamiętam, Amerykanie

przestawiali zegarki niemal zawsze tydzień później, ale teraz we wszystkich

serwisach widzę, że sesja w USA rozpoczyna się według normalnego schematu,

czyli 15:30 naszego czasu. Może mam złą pamięć i chodzi tylko o czas letni ?

Na razie na 95% wszystko jest po staremu

Ciekawie po piątkowej sesji wyglądają dwa wykresy. Złoto zrobiło nowe

7-letnie maksy w cenie zamknięcia ZLOTO.gif To efekt spekulacji, że spadki

na rynku akcji wzmocnią popyt na rynku złota, podobnie jak ostatnie wyraźne

osłabienie dolara. Nie pozostało to bez wpływu na indeks towarów CRB.gif

który zrobił nowy maks. Jeśli szybko nie zawróci, to negatywnych

konsekwencji tego szukałbym w Weekendowej sprzed 2 tygodni.

Z wydarzeń z ostatnich dwóch dni należy krótko wspomnieć o aresztowaniu

najbogatszego Rosjanina Michaiła Chodorowskiego, prezesa koncernu naftowego

Jukos. Z pozoru informacja dla nas bez znaczenia (Wprost straszy kolejnym

kryzysem rosyjskim), ale wcześniejsze przypadki

takich politycznych aresztowań elity doprowadzały do zawirowania na

moskiewskim giełdowym parkiecie, a to czasami odbija się w takich krajach

jak Węgry, czy Polska. Akurat w poprzednim analogicznym przypadku przełożyło

się to na przepływ kapitału z Rosji nao już powiedziane w Weekendowej. No może

oprócz tego, że poranny kurs EUR/PLN wynosi obecnie 4,68 czyli nieco ponad

grosz nad piątkowym zamknięciem i 3 grosze pod szczytem. Emocji nie widać na

razie.

Jeśli chodzi o niedzielny atak na hotel w Bagdadzie, w którym przebywał

zastępca

amerykańskiego sekretarza obroty - Paul Wolfowitz - nie będzie miało dla

rynków żadnego znaczenia. Wieści z Iraku o ile nie są wyjątkowo dramatyczne,

to już spowszedniały.

Dzisiaj kontrakty zaczynają najprawdopodobniej na plusach i wszystko zależy

od próby wyjścia indeksu nad opór przy

1546 pkt. Indeks_intra.gif Jeśli nie będzie to tylko parosekundowe wybicie

koszykami, a wręcz zamkniemy sesję nad tym poziomem, to można mówić, że

testowanie linii szyi podwójnego szczytu, czyli wsparć tuż pod 1480 pkt.

Kontrakty_intra.gif zostawiamy najwcześniej na koniec tygodnia. Dzisiaj

powinny wygrać byki. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama