Corp. Wall Street Journal spekuluje, że połączenie Prudential Financial i
Cigny jest już poważnie zaawansowane, co podniosło cenę tej drugiej o 3%.
Prudential zyskał 0,5%.
Po sesji optymizm nieco opadł. AHI zakończył kwotowania na -0,2%. Nie jest
to oczywiście spadek, który miałby z znaczący sposób zatrzeć mocny wzrost w
ramach regularnej sesji. Kontrakty w USA obecnie notują wartości zbliżone do
swoich fair value.
Można zatem sądzić, że nasza sesja rozpocznie się od wzrostu. Nie sądzę, by
wczoraj opublikowane dane o spadku wielkości sprzedaży grupy TPS miały
zatrzymać rynek. W III kw grupa uzyskała przychody na poziomie 4.56 mld
złotych (w roku ubiegłym 4.58 mld złotych) podczas, gdy średnia oczekiwań
analityków mieściła się w okolicy 4.64 mld złotych. Te dane sugerują, że
grupa może mieć problemy z wykonaniem minimum założonego wcześniej wzrostu
przychodów, który miał się zawierać w przedziale 3-5%. Osłabienie spółki
będzie jednak umiarkowane, gdyż należy pamiętać, że po pierwsze odsunęła się
w czasie groźba podaży w ramach oferty MSP oraz, po drugie, na rynku
pojawili się koszykarze, którzy takimi informacjami się nie zajmują. Dla
nich liczy się jedynie to, czy baza będzie na tyle duża, by arbitraż
przyniósł zysk. Ostatnio mieliśmy dwa dobre przykłady, że nie jest tak
nisko, by nie opłacało się zamknąć pozycji arbitrażowej, jeśli pdacji. Na
razie się na to nie zanosi. Dziś w czasie sesji nie mamy zaplanowanych zbyt
wielu atrakcji. Ważne dane makro czekają nas dopiero jutro (PKB w USA).
Można jedynie spojrzeć na kolejne wyniki spółek amerykańskich. Trzeba sobie
jednak zdawać sprawę, że teraz wyniki spółek mają dla nas ograniczone
znaczenie. My mamy swój świat, który wczoraj dostał kuksańca i dziś się
okaże, na co można liczyć. Fakt, że wczoraj zatrzymaliśmy się w okolicy 1590
jest znamienny, bo przypomnę, jest to strefa oporu. Gdyby na rynku rządzili
tylko spekulanci, to taka strefa miałaby poważniejsze znaczenie. Koszykarze
mogą jednak wszystko, więc na razie skupiłbym się na obserwacji wsparć.
Kontrakty.gif Indeks.gif KJ