Wybicie z konsolidacji przyniosło spory wzrost. Oczywiście nie należy
pomijać udziału koszykarzy, których zakupy na kasowym skutecznie pompowały
ceny kontraktów. Zwyżka cen zatrzymała się dopiero w okolicy konsolidacji z
20 i 21 października. To był przypuszczalny najbliższy opór. Faktycznie
zadziałał. Zakończenie sesji może trochę rozczarowuje, ale pewnie jutro
będziemy mieli jeszcze okazję przetestować dzisiejsze szczyty. Jeśli bykom
uda się uporać z tym oporem, to niewiele wyżej mamy kolejną barierę w
postaci poziomu konsolidacji z 17 października. Jest to także ciekawy
poziom, gdyż tu znajduje się zakres wzrostu wyznaczony przez wielkość
ostatniej korekty (wysokość korekty x 1,618). Kolejny poziom oporu to
okolice 1690-1700 pkt. Sporo tego prawda? Może więc lepiej nie zawracać
sobie głowy oporami, a spojrzeć na wsparcia? Pierwszym będzie poziom wybicia
z dzisiejszej konsolidacji, czyli okolice 1590 pkt. Kolejnym znane już 1559
pkt. KJ