Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 31.10.2003 07:40

No jeśli tak ma wyglądać reakcja optymistycznych z reguły Amerykanów na

super dobre (no w końcu najszybszy wzrost od 19 lat, prawda? Niemal każdy

amerykański analityk wczoraj to powtarzał dla każdej gazety i stacji

telewizyjnej) dane makro, to można się tylko obawiać, jak zareagowaliby na

dane zgodne z prognozami. Nie ma co ukrywać, że skala wczorajszego wzrostu

Reklama
Reklama

Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif jest niewspółmiernie mała do tego, czego można

było oczekiwać czytając pierwsze reakcje na dane. Czyżby do głosu doszedł

rozsądek? Inwestorzy przypomnieli sobie o nieco słabszym wrześniu, który

pewnie będzie powodem rewizji w dół? Nic z tych rzeczy. Wydaje się, że na

tapetę powrócił, choć w umiarkowanej skali, strach o podwyżki stóp

procentowych. Co ciekawe strach ten jest na razie w głowach inwestorów.

Reklama
Reklama

Patrząc bowiem na notowania Fed Fund Futures tego strachu nie widać. Wczoraj

mimo zaskakujących danych FFF nie zmieniły swoich poziomów nadal spokojnie

przewidując brak ruchów Fed w najbliższym czasie. Według FFF prawdopodobnie

dopiero w maju trzeba się liczyć z podwyżką stóp o 25 pkt bazowych. Tu

głównym wyznacznikiem jest rynek pracy, który na razie tylko przestał się

pogarszać, ale nie można jeszcze mówić o poprawie. Sprawa pewnie będzie

Reklama
Reklama

wracać jak bumerang przy publikacjach kolejnych danych makro. 25 listopada

mamy zaplanowaną pierwszą rewizję wczorajszego PKB.

Niezależnie, czy wczorajsza słaba reakcja na dobre wieści było podyktowana

strachem przed możliwością podwyżki stóp, czy tez faktycznie wzrost nawet w

takiej skali był już zdyskontowany, należy stwierdzić, że rynek osiągnął

Reklama
Reklama

pewne nasycenie. Jeśli dobre wiadomości nie popychają go wyżej, można się

zastanawiać, jaka będzie reakcja na dane gorsze. Na pewno nie zastanawiają

się na tym analitycy tworzący komitet inwestycyjny Standard & Poor. Zalecili

oni zwiększenie alokacji na rynku akcji do 65% (z 60%) całości posiadanych

kapitałów. Udział obligacji ma spaść do 10% z 15%.

Reklama
Reklama

Co w samych spółkach? Przypomnę, że nadal trwa sezon wyników, choć ostatnie

wydarzenia dotyczące sfery makro oraz fakt, że większość ważniejszych spółek

już swoje wyniki podała, mogły uśpić czujność. Wczoraj składnik indeksu

DJIA, Exxon Mobil, stracił 4% po opublikowaniu wyników gorszych od rynkowych

oczekiwań. Spadł także Merck (najniższy poziom ostatnich 52 tygodni) oraz

Reklama
Reklama

Microsoft i American Express.

Po sesji było troszeczkę lepiej. AHI wzrósł o prawie 0,2%. Wczorajsze

notowania w ramach handlu elektronicznego były zdominowane m.in. przez

papiery spółki Skyworks Solutions, producenta chipów do sprzętu

bezprzewodowego, który podał słabsze wyniki finansowe. Cena akcji spółki

spadła o 11%. Innym papierem, który skupił uwagę inwestorów był Brightpoint,

dystrybutor telefonów komórkowych i akcesoriów. Mimo słabszego zysku niż w

poprzednim roku spółka zyskała 13.5% a było to nagrodą za uzyskanie wzrostu

sprzedaży na poziomie 58%. Obecnie kontrakty w USA notują wartości zbliżone

do fair value.

Co to wszystko może oznaczać dla nas? Tyle, że rynek amerykański nam nie

pomoże. Otwarcie notowań będzie pewnie bliskie wczorajszemu zamknięciu, a

nawet może być nieco niższe, na co złoży się wczorajsza słabsza końcówka

oraz rozczarowanie postawą Amerykanów. Jednak za bardzo bym nie rozpaczał.

Myślę, że istnieje jeszcze szansa na zbliżenie się do wczorajszych maksów i

przetestowanie oporu w okolicy 1635-40 pkt. Jak skończy się ten test trudno

powiedzieć. Warto więc obserwować wsparcia. Dla graczy najszybszych jest nim

poziom wczorajszej konsolidacji, ale oczywiście najważniejszym nadal jest

poziom wybicia z kilkudniowej konsolidacji, czyli 1559 pkt. Kontrakty.gif

Indeks.gif Dziś zostanie zawieszony obrót żniejszych publikacji warto wymienić dzisiejsze południowe dane o

nastrojach wśród przedsiębiorców i konsumentów strefy euro, o dynamice

przychodów i wydatków gospodarstw domowych w USA o 14:30. Kwadrans przed

16:00 zapoznamy się ze zrewidowanym wskaźnikiem nastrojów konsumentów

liczonym przez Uniwersytet Michigan a dokładnie o 16:00 opublikowany będzie

wskaźnik Chicago PMI. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama