Miało być cicho i spokojnie. Dziś żadnych ważniejszych danych w czasie sesji
nie planowano. Dopiero o 16:00 miały przyjść informacje ze sfery makro i to
w dodatku z USA. Te oczekiwania się realizowały. Był spokojny wzrost w
pierwszej godzinie notowań i później rwany wzrost koszykowy. W efekcie tuż
po południu ceny zbliżyły się do poziomu oporu na 1640 pkt. Nie był to