Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 04.11.2003 07:39

Tak naprawdę o wczorajszej sesji w USA niewiele można napisać. Początkowy

wzrost, którego byliśmy jeszcze świadkami, nie był kontynuowany, a notowania

zakończyły się pod poziomem, który obserwowaliśmy, gdy u nas trwał fixing.

Komentarze w Stanach rozpływają się na temat nowych rekordów indeksów

Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif ale trzeba przyznać, że jest trochę naciągane.

Reklama
Reklama

Fakt, mamy maksima, niemniej nie widać na rynku szaleństwa zakupów. Indeksy

zachowują się dość opieszale, by nie powiedzieć ślamazarnie. To jest rynek

byka, który według sporej grupy analityków ma wyciągnąć indeksy o kolejne

setki punktów wyżej? Na razie wygląda to bardzo marnie.

Za główny powód wczorajszego wzrostu podaje się publikację wskaźnika ISM.

Trzeba przyznać, że odczyt na poziomie przekraczającym 57% jest godny uwagi.

Reklama
Reklama

Mamy czwarty z rzędu wzrost, co trudno zignorować. Powinno wyzwolić to jakiś

optymizm. Zwłaszcza, że wczoraj podano też, że dynamika wydatków na

inwestycje budowlane wyniosła 1,3%. To są wprawdzie dane dość zmienne,

jednak jest to jakaś przesłanka ku temu by stwierdzić, że działalność

inwestycyjna powoli się odradza. Na razie "coś drgnęło" i za wcześnie by

wpadać w euforię, ale warto o tym pamiętać. Obecnie niskie stopy procentowe

Reklama
Reklama

mają sprzyjać zaciąganiu zobowiązań. Pieniądz ma być pompowany do

gospodarki. Taki był m.in. cel szeregu wcześniejszych obniżek stóp. Problem

w tym, że ostatnio zamiast zwiększania masy pieniądza w USA odnotowuje się

jej spadek. Na razie nie jest to sytuacja alarmująca, bo część z tego spadku

jest wynikiem zmian na rynku kredytów hipotecznych. Niemniej warto

Reklama
Reklama

obserwować tą zmienną raz na jakiś czas, bo istnieje zależność miedzy

ilością pieniądza na rynku, a sytuacją na giełdzie. Nie jest to problem

palący, gdyż przesunięcie wynosi kilka miesięcy. Jeśli jednak tendencja

spadku masy pieniądza okaże się trwała, to niestety najprawdopodobniej

odbije się to w notowaniach.

Reklama
Reklama

Wróćmy do wczorajszego dnia. Po sesji nie było zbyt dynamicznie. AGI

zakończył kwotowania na zero. Obecnie jest już mniej optymistycznie.

Kontrakty w USA notują spadek wobec fair value na poziomie -2,49 dla SP

oraz -6,78 dla NQ100.

Dla nas ma o tyle znaczenie, że wczorajsza słaba końcówka sesji ma szansę na

Reklama
Reklama

kontynuację. Można przypuszczać, że wczorajszy dołek jest zagrożony. Nie

jest wykluczone, że przyjdzie nam w czasie sesji przetestować poziom

wsparcia 1559 pkt. Kontrakty.gif Indeks.gif Dziś po sesji swoje wyniki

podadzą KGH, CPL i CMR. Warto więc zwracać uwagę na te spółki. Poza tym

oczywiście wczorajsza informacja o ofercie MPS sprawi, że ponownie TPS

będzie najważniejszą spółką na parkiecie. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama