Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 05.11.2003 15:24

Bardzo spokojna sesja w Stanach nie zakończyła się pod przebitymi ostatnio

oporami, więc to pozwalało na naszym rynku szukać z rana jakiegoś

odreagowania. Miały je wywołać tak naprawdę dwie spółki. - odbijająca TPS i

KGHM.

Co prawda po dobrych wynikach Comarchu i Computerlandu także na tych

Reklama
Reklama

spółkach zapowiadał się wzrost, ale ich waga piórkowa jeśli chodzi o udział

w indeksie przekreślała wpływ na szeroki rynek. Tutaj liczą się wspomniane

giełdowe tuzy, a te tylko początek miały dobre. TPS z pierwszych tików na

plusie natychmiast sprowadzona została na wczorajsze zamknięcie i na nic się

zdały komunikaty, że popyt na jej akcje był bardzo duży (30% redukcja), cena

13,5 jest też w opinii zarządzających dość wysoka. Powinno to przynieść

Reklama
Reklama

jakieś odreagowanie, a jedyne co się dało osiągnąć, to utrzymanie

wczorajszych poziomów.

Ta sztuka nie udała się za to KGHM, która cierpi nie za złe wyniki, czy

prognozy, ale za zbytni optymizm z ostatnich miesięcy, gdy spółka podwoiła

swoją wartość. Nawet nowe maksy cen miedzi nie powstrzymały podaży

realizującej duże zyski. Do tej dwójki dołączył jeszcze z dużym obrotem PEO

Reklama
Reklama

i to doprowadziło rynek na krawędź przepaści. Oczywiście nie tylko to. Nie

obyło się bez pomocy koszyków sprzedaży, a warto o nich wspomnieć, bo efekt

był piorunujący. Najpierw kwadrans po 10:00 przeceniły rynek 15 pkt. w kilka

tików i powtórkę tego spadku oglądaliśmy jeszcze przed 12:00.

Tak doszliśmy do dość istotnych wsparć. Na kontraktach to okolice 1559 pkt.

Reklama
Reklama

Kontrakty01.gif na Indeks01.gif 1546 pkt. Dopiero tutaj byki fundusze nieco

się przebudziły i postawiły większe wymagania arbitrażystom. Co prawda rynek

szarpany był jeszcze koszykami, ale tylko na chwilę kosmetycznie naruszał

wsparcia, by szybko pod nie wrócić. Gdyby ta bariera pękła, same sell stopy

mogłyby dopełnić dzieła zniszczenia.

Reklama
Reklama

Ruszyliśmy do odbicia, wspomagani Eurolandem, cały dzień silnym Buxem i

wizją coraz silniejszego wsparcia. Co ciekawe, nawet obniżenie przez S&P

ratunku polskiego długu w złotówkach nie zatrzymało odreagowania. Rynek

chyba trochę jest skołowany spekulacjami makroekonomicznymi, w których Fitch

ratingi podnosi, S&P obniża. Wszystko rozstrzygnie się, gdy zostanie

Reklama
Reklama

uchwalony "plan Hausnera", lub tylko to co z niego zostanie. Oczywiście tak

całkiem bez echa to nie przeszło, a najwyraźniej negatywną wiadomość widać

było na złotym, który znowu szybko zaczął tracić na wartości. Uprzedzam, że

żadnej przecieku nie miałem pisząc dzisiaj o końcu umocnienia ;-) Żartuje

oczywiście.

Na jutro jest kilka ważnych wydarzeń. Nie sądzę, by sprawa ratingu miała

jakiekolwiek znaczenia dla GPW, ale gdyby rozdmuchano to do politycznej

afery, to oczywiście negatywnie wpłynie na nastroje zagranicznych

inwestorów. Na razie nie oczekiwałbym takiego scenariusza.

Z rana rynek ustawi zapewne nie sesja w USA, ale posesyjne wyniki Cisco.

Nadzieją byków jest wiecznie optymistyczny prezes. Później rynek nerwowo

czekać będzie na decyzje banków - Anglii i ECB. Dzisiaj bank Australii

podniósł stopy, gdyż "czują", że konsumenci za dużo pożyczają. Jutro zrobi

to samo Bank Anglii. Wszyscy też "wiedzą", że za dużo pożyczają Amerykanie,

ale jakoś oni się z tego cieszą. W Eurolandzie atmosfera posiedzeń banków

wzrostom sprzyjać nie będzie, ale znowu wracamy do początku, czyli wyników

Cisco, od których sporo tutaj zależy. Jeśli spojrzeć oddzielnie na nasz

rynek, to obrona istotnego wsparcia na obu rynkach daje szanse, że jutro już

nie tylko w końcówce sesji wyjdziemy na plusy, ale będziemy walczyć o ich

jak największą ilość. Na końcu dodać muszę, że nie polecałbym teraz

spekulacji na takim rynku. Częste zwroty i utknięcie między oporami i

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama