Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 06.11.2003 07:43

Końcówka sesji uratowała amerykańskie indeksy przed odnotowaniem spadków.

Trzeba jednak przyznać, że nawet gdyby ten końcowy wzrost się nie pojawił to

i tak wiele by to nie zmieniło. Słabe zachowanie tamtejszego rynku po

niedawnym ustanowieniu nowych szczytów jest już samo w sobie znamienne.

Ostatecznie sesję można uznać za praktycznie bez znaczenia. Bykom nie

Reklama
Reklama

pomogła, bo wzrost nie był kontynuowany, ale niedźwiedziom także bo próba

spadku cen została udaremniona. Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif

Zupełnie zignorowane zostały nieco lepsze od prognoz dane makro. Zamówienia

przemyśle spadły wolniej niż się spodziewano, a do tego dokonano pozytywnej

rewizji danych za sierpień. Także ISM liczony dla sektora usług był trochę

wyższy od poziomu prognozowanego. Nikogo to wczoraj nie obchodziło. Cóż,

Reklama
Reklama

faktycznie dane te nie należą do "pierwszej ligi", niemniej był to jakiś

impuls, który mógł pomóc we wzroście cen. Pewnie, gdyby sesja zakończyła się

zwyżką, to właśnie te dane byłyby uznawane za jej przyczynę. Rynek nie

wzrósł, więc komentarz do danych są raczej lakoniczne. Nikt nie podejmuje

tematu, że pozytywne informacje nie wpływają na rynek. Przyjęto linię, że

rynek czekał na posesyjne wyniki Cisco.

Reklama
Reklama

Na szczęście wkrótce wszystko się wyjaśni. W piątek mamy publikację, wobec

której trudno przejść obojętnie - dane o rynku pracy. Już dziś będziemy

mieli przedsmak tego w postaci raportu o liczbie nowych wniosków o zasiłek

dla bezrobotnych. Ostatnio sytuacja na rynku pracy zyskała nowy wymiar. Po

lepszych danych dotyczących PKB to właśnie rynek pracy uważany jest za

Reklama
Reklama

papierek lakmusowy przyszłych posunięć Fed. Znaczna poprawa może

przyspieszyć moment pierwszego podniesienia stóp procentowych. To jednak

jeszcze przyszłość więc na razie nawet super dane jutrzejszego dnie nie

spowodują zmiany nastawienia.

Po sesji najważniejszymi były oczywiście wyniki Cisco. Przychody spółki

Reklama
Reklama

wzrosły o 5% do 5.1 mld dolarów, a wynik z poprzedniego roku został w tym

roku prawie podwojony. Spółka zarobiła w swoim I kw fiskalnego roku 2004 17c

na akcję czyli 2c więcej od prognoz. Reakcją rynku był wzrost wartości

spółki o 5,6%. Dobre wyniki podał także Qualcomm. Nie jest dziwnym zatem, że

AHI zakończył kwotowania wzrostem o prawie 1%. Obecnie kontrakty w USA

Reklama
Reklama

notują znacznie mniej optymistyczne poziomy. Te oparte o indeks SP500

spadają o 4,5 pkt w stosunku do zamknięcia, a 1,5 pkt w stosunku do fair

value. Kontrakty na NQ100 tracą w stosunku do zamknięcia 7 pkt, a w

porównaniu z fair value zyskują jedynie 3.34 pkt. Spadek w Azji (NIKKEI

stracił ponad 2,6%) odbił się na notowaniach kontraktów.

Dla nas ta ostatnia wiadomość jest mało pocieszająca. Można bowiem

przypuszczać, że po plusach wywołanych wynikami Cisco nasz rynek zacznie od

wzrostu cen, a teraz nie jest to już takie pewne i trzeba się liczyć z tym,

że początek sesji będzie raczej bliski wczorajszemu zamknięciu. Obrona

wsparcia, jaka miała miejsce wczoraj, daje bykom nadzieję, że mimo wszystko,

kierunek dzisiejszych zmian będzie północny. Nie jest wykluczone, że dojdzie

do kolejnego testu wsparcia, choć myślę, że nie będzie to konieczne.

Kontrakty.gif Indeks.gif Przypomnę, że dziś mamy w planie publikację raportu

o liczbie wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, a także wstępne dane

dotyczący wydajności pracy w III kw. Wcześniej jednak mamy przed sobą dwie

decyzje dotyczące stóp procentowych. O 13:00 dowiemy się co zrobi Bank

Anglii. Oczekuje się podniesienia stóp. O 13:45 swoją decyzję poda ECB i tu

oczekuje się pozostawienia stóp na niezmienionym poziomie. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama