Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 10.11.2003 07:54

Piątkowa sesja w Stanach tylko potwierdziła ostatnią wątpliwą siłę rynku.

Inwestorzy po raz kolejny dostali świetne dane i skwitowali je tylko

kosmetycznym wzrostem na otwarcie. Dalsza część sesji to już ślamazarne

osuwanie i nawet zabrakło tradycyjnie mocnej końcówki. Na poprzednich

sesjach rynek nie chciał spadać, więc w ostatnich dwóch godzinach krótcy

Reklama
Reklama

uciekali z rynku. Teraz końcówka była najsłabszą częścią sesji. Pomogła w

tym publikacja na godzinę przed końcem sesji wrześniowych danych o kredycie

konsumpcyjnym, który trzykrotnie przekroczył prognozy WYKRES1.gif

Warto też jeszcze raz wspomnieć o danych z rynku pracy, a konkretnie reakcji

na nie. Na podstawie analizy jednego z analityków CNN pisałem już

kilkakrotnie, że zamknięcie sesji po podaniu najważniejszych danych z rynku

Reklama
Reklama

pracy bardzo rzadko odzwierciedla to, czy prognozy zostały przekroczone, czy

rynek rozczarował się danymi. Badając ostatnie kilkanaście lat więcej w tym

jest przypadku, niż logiki. Reakcja ograniczała się z reguły jedynie do

dwóch godzin po podaniu danych. Akurat dla GPW tych najważniejszych.

Piątkowa sesja potwierdziła taki brak korelacji.

Na wykresach po spokojnej sesji przełomu oczywiście nie ma Dow.gif

Reklama
Reklama

Nasdaq.gif SP500.gif , ale nastroje techników na pewno popsuło zawrócenie

rynku (po dobrych danych) znowu przy górnej krawędzi klina SP500_dzienny.gif

Byki ratować może trochę fakt, że najbliższe dni na giełdach amerykańskich

będą raczej "nudne", bo inwestorzy nie dostaną żadnych ważnych danych, czy

wyników, więc jest szansa na chwilę konsolidacji.

Reklama
Reklama

Umknąć uwadze nie powinna też reakcja rynku walutowego. Ona najlepiej oddaje

opinię inwestorów o rynku pracy i jego dynamicznym ożywieniu. Dolar w

stosunku do euro od dwóch tygodni silnie się umacniał. Piątkowe świetne dane

powinny tylko ten trend zdynamizować. Tak faktycznie było, gdy dolar umocnił

się 40 pipsów po publikacji. Wytrzymał jednak tylko 1,5 godziny, by później

Reklama
Reklama

w ciągu kilku godzin stracić ponad 1,5 figury ! Nic nie pomogły nawet nowe

ankiety Reutera podnoszące prognozy wzrostu gospodarczego na 2004 r. z 3,9

do 4,2. Dość wymowna reakcja na walutach.

Jeśli chodzi o waluty, to niedługo zaczniemy wspominać o nich coraz częściej

w komentarzach on-line. Dostępność i popularność spekulacji na walutach

Reklama
Reklama

przeżywa w ostatnich miesiącach małą hossę, a sami jej już dawno ulegliśmy.

Niewątpliwie część indywidualnych inwestorów przenosi swoje inwestycje

wyłącznie na ten rynek, lub zacznie to robić wraz z przedwczesnym

wprowadzeniem podatku na GPW. O zaletach i wadach! tych inwestycji opowiadać

na razie nie będę, ale codzienne komentarze uatrakcyjniać będziemy

wskazówkami co do możliwego zarobku na najpopularniejszych parach walut.

Absolutnie nie odradzam przy tym spekulacji na poczciwych FW20, ale przy

takich sesjach jak dzisiejsza, oraz przy jutrzejszym święcie, przydałaby się

jakaś alternatywa dl aktywnych inwestorów.

Skoro o świętach mowa, to przypominam, że jutro nie ma sesji na GPW.

Konsekwencją tego jest oczywiście przedłużony weekend znacznej części

inwestorów, a co za tym idzie zapewne wyraźnie zmniejszone obroty na

parkiecie. To też trochę taka samo napędzająca się przepowiednia. Nawet gdy

wszyscy są na posterunkach, boją się niepłynnego rynku w takie dni i

wstrzymują się z transakcjami.

Zobaczmy krótko na ostatnie wiadomości. Jeśli chodzi o zamach w Arabii

Saudyjskiej, to choć w mediach był to jeden z ważniejszych tematów, to

giełda już do nich przywykła i nie ma co oczekiwać żadnej reakcji. Reakcja

była za to na wybory w Japonii, gdzie partia premiera Koizumiego nie

uzyskała absolutnej większości w niższej izbie parlamentu. To stawia pod

znakiem bserwować.

Dlaczego więc o tym piszę ? Bo zaufanie rynków do gospodarczych posunięć

obecnego rządu opiera się praktycznie na jednej osobie - ministrze

Hausnerze. Jego wypowiedź na temat strajków była bardzo agresywna, a taki

dialog z mocno rozczarowanymi i zdesperowanymi związkowcami, przy braku

poparcia ze strony całego SLD może skończyć się dla wicepremiera fatalnie.

Nie mówię przy tym, że robi coś źle - jest po prostu w trochę złej sytuacji,

tyle. Zresztą jak całe SLD (patrz spadek poparcia i przejęcie pałeczki

lidera przez PO). Sytuację Hausnera najlepiej oddają dwa cytaty. "Program

Hausnera będzie dobry dla Polski i zabójczy dla SLD, jeżeli Sojusz go nie

zrealizuje" - napisał w GW Marek Borowski. A parę tygodni temu ..... W środę

w nocy prezydium klubu SLD oprotestowało "zabójczy dla wyborczych

szans Sojuszu" program oszczędności budżetowych wicepremiera Jerzego

Hausnera. Bez komentarza.

Z czysto giełdowych informacji mamy w końcu informację, co z BACA jeśli

chodzi o skład indeksów. Spółka nie wejdzie do WIG20 podczas grudniowej

rewizji jego składu. W mojej ocenie nigdy nie powinna się znaleźć akurat w

tym indeksie, ale w dyskusji udział bierze ostatnio zbyt dużo osób, bym

jeszcze się dołączał. Dla kontraktów w każdym bądź razie to dobra

informacja, choć nie pod względem kierunku następnego ruchu.

Tego raczej dzisiaj nie będzie. Jak wspomniałem, jutrzejsze święto obniży

aktywność, co przy braku wyraźnego trendu nie ułatwia na dzisiaj stawiania

prognozy. Do tego każdy kto podejmuje się walczyć dzisiaj na parkiecie, musi

się liczyć z tym, że wynik spotkania ustalony zostanie przy zielonym stoliku

w USA, bo otwierający pozycję wystawiają się na 2 dni sesji w USA. My

dopiero reagować będziemy przecież w środę. Góra dół ? Kontrakty.gif

Indeks.gif Ja na razie sprzyjam niedźwiedziom, ale dzisiaj proszę nie

rozliczać mnie z takich deklaracji. Sesja na przeczekanie. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama