Amerykańskie indeksy złamały tradycję ostatnich dni i końcówka (pomimo
dobrych danych makro) była tym razem spadkowa. Inwestorzy na GPW liczyli za
to na zdecydowany wzrost. Do tego doszły minusy na japońskim parkiecie
(rozczarowanie wyborami) i nastroje dla Eurolandu nie są najlepsze. To
ciągnie nasz rynek na otwarcie 10 pkt. do dołu. Pierwsza transakcja 1584